Niebo nad Ostródą. Jakie zjawiska warto obserwować w lipcu?

Rozmaitości
Typography

Czy się to komuś podoba, czy nie - teraz już bliżej zimy, niż dalej. Po przesileniu letnim, które nadeszło 21 czerwca, proces się odwrócił - dni powoli (na szczęście!) się skracają, noce wydłużają, ale zanim to odczujemy minie jeszcze sporo czasu. Skoro powiało pesymizmem w pierwszym zdaniu, tyle takiego tonu wystarczy, bowiem co by nie mówić, jesteśmy dopiero na początku tak upragnionego przez nas lata, które w najbliższych tygodniach na pewno nie pozwoli nam się nudzić. I choć białe noce wciąż odczuwamy bardzo wyraźnie, będąc w okolicach ich maksimum, zwłaszcza jeszcze w pierwszej połowie miesiąca, niebo przygotowało dla nas paletę atrakcji, które będą miały szansę naładować pozytywnie nasze wewnętrzne akumulatory, nie gorzej od dominującego ponad 16-17 godzin dzienne Słońca. Zobaczmy zatem co czeka nas w miesiącu otwierającym drugą już połowę roku.

Długość dnia i nocy:

Jak już wspomniałem, krótko po przesileniu letnim rozpoczyna się nieśmiało drugie, na ogół mniej lubiane półrocze związane ze skracaniem dnia i wydłużaniem nocy. Tego procesu oczywiście nie jesteśmy jeszcze w stanie wyraźnie zauważyć, ale kiedy nadejdzie przełom lipca i sierpnia, odczujemy już bardziej namacalnie, że czasu na obserwacje przybyło, niebo pociemniało, no i oczywiście - że gwiazd się namnożyło.

Na razie jednak skupmy się na siódmym miesiącu roku - 1 lipca dzień trwa już od godz. 04:16 (czas dla Ostródy) do aż 21:20 CEST. Pod koniec miesiąca pory wschodu i zachodu przesuwają się odpowiednio do godz. 04:56 i 20:45 CEST. Elewacja Słońca podczas górowania maleje z 59 do 54 stopni nad horyzontem. Bezksiężycowe noce przypadną w drugiej połowie miesiąca z uwagi na następująco kształtujący się układ faz Srebrnego Globu: I kwadra 1 lipca, pełnia 9 lipca, III kwadra 16 lipca, nów 23 lipca i ponownie I kwadra 30 lipca. W apogeum Księżyc znajdzie się 6 lipca (405 932 km), w perygeum zaś 21 lipca (361 236 km).

Planety widoczne w lipcu 2017 roku:

WENUS - widoczna nisko nad porannym wschodnim horyzontem w gwiazdozbiorze Byka. 5 lipca znajdzie się w koniunkcji z Plejadami (szczegóły niżej w czwartym rozdziale), od 11 do 17 lipca wędrować będzie nieopodal jasnego Aldebarana (również poniżej), z którym w największej koniunkcji znajdzie się porankiem 14 lipca. Jasność Gwiazdy Porannej maleje w lipcu z -4,2 do -4,0 mag., średnica kątowa tarczki z 18 do 14,6 sekund, faza z kolei rośnie z 63 do 74 %.

JOWISZ - widoczny dobrze na niebie południowo-zachodnim w pierwszej części nocy, począwszy od pierwszych chwil po zachodzie Słońca. 1 i 28 lipca spotka się z Księżycem (szczegóły tych koniunkcji poniżej). Jasność największej z planet maleje z -2,1 do -1,9 mag., rozmiary kątowe tarczki z 37,2 do 34,3 sekund. Kto wciąż czuje niedosyt po obserwacjach Jowisza w czas jego najlepszej widoczności nieopodal opozycji, ten ma teraz do wykorzystania ostatni pełny miesiąc jeszcze w miarę komfortowych, choć już i tak wyraźnie trudniejszych warunków widoczności. W kolejnych tygodniach malejąca z dnia na dzień elongacja i zbliżanie się ku Słońcu coraz bardziej będzie dawać się we znaki zabierając nam Jowisza z wieczornego nieba o coraz wcześniejszych godzinach.

SATURN - po niedawnej tegorocznej opozycji z połowy czerwca warunki widoczności nie ulegają znaczącym zmianom. Saturn nadal stanowi łatwy i bardzo wdzięczny obiekt obserwacji przez większą część nocy, choć będąc w południowych obszarach gwiazdozbioru Wężownika nigdy nie osiąga on zadowalającej elewacji wędrując zawsze niezbyt wysoko od południowego wschodu przez południe do południowego zachodu. Jasność planety w lipcu maleje z 0,1 do 0,3 mag., średnica kątowa tarczki (bez wliczonego systemu pierścieni) z 18,2 do 17,7 sekund. Ponownie przypominam, że po siedmiu latach pierścienie planety względem Ziemi stały się maksymalnie nachylone i stanowią widowiskowy cel dla posiadaczy teleskopów. Jak na pewno wielu z Was pamięta, w roku 2010 obserwowaliśmy pierścienie w ich minimalnym nachyleniu, gdy stanowiły jedynie cieniutką niczym igła kreskę przecinającą tarczę Saturna, na pewien okres wręcz w ogóle niknąc nam z pola widzenia, obecnie zaś po około siedmiu latach ich nachylenie stało się znów maksymalne czego żaden amator astronomii z dostępem do teleskopu nie powinien zaprzepaścić.

URAN - widoczny nad ranem w południowych obszarach gwiazdozbioru Ryb, niemal na granicy z Baranem, zmierza powoli ku październikowej opozycji. Jasność planety w tym miesiącu jest stała i wynosi 5,8 mag., a do jej dostrzeżenia poza ciemnym niebem (o które na razie jeszcze nie jest łatwo, zwłaszcza na północy Polski) warto wesprzeć się lornetką.

NEPTUN - widoczny przez większą część nocy w gwiazdozbiorze Wodnika. Podobnie jak w przypadku nieco jaśniejszego Urana tak i tutaj mamy do czynienia z planetą zmierzającą dopiero ku opozycji, jaka nadejdzie we wrześniu. Jasność Neptuna w lipcu delikatnie wzrasta z 7,9 do 7,8 mag., zatem choćby standardowa lornetka i ciemne niebo to minimum dla wszystkich myślących o próbach obserwacji.

Najciekawsze wydarzenia astronomiczne w lipcu 2017 roku:

- 01.07 - koniunkcja Księżyca z Jowiszem - już w pierwszy lipcowy wieczór Srebrny Glob spotka się z widoczną coraz krócej na zachodnim niebie największą z planet naszego Układu Słonecznego. Dystans dzielący przebywającego po I kwadrze Księżyca od wciąż łatwo widocznego Jowisza wyniesie około 6 stopni, a najlepsze warunki do obserwacji zapanują około godzinę po zachodzie Słońca, około 20 stopni nad południowo-zachodnim horyzontem. Zjawisko widoczne tylko w pierwszej części nocy.

- 05.07 - koniunkcja Wenus z Plejadami - pierwsze poranki lipca to również okres wstąpienia najjaśniejszej z planet w obszar gwiazdozbioru Byka, zawierającego słynne i bardzo wdzięczne obiekty do obserwacji, choć na pełnię ich piękna będziemy tradycyjnie zmuszeni poczekać do miesięcy jesienno-zimowych - choć nie wiem jak Wam, ale mi absolutnie w ogóle się do nich nie spieszy, zwłaszcza że po przedłużającej się pochmurnej porze jesienno-zimowej 2016/2017 i późnym starcie wiosny, nawet dobrze jeszcze nie zapomnieliśmy poprzedniej połowy roku rzadko sprzyjającej obserwacjom. Największe zbliżenie Wenus pełniącej od kilkunastu tygodni rolę Gwiazdy Porannej z gromadą M45 łatwo widoczne w jednym polu widzenia lornetki przypadnie nad ranem 5 lipca, z optymalną widocznością na około półtorej godziny przed wschodem Słońca - optymalną, to znaczy przy minimalnej sensownej wysokości nad horyzontem z jednocześnie akceptowalnie jeszcze rozjaśnionym niebem. Im później obserwację przeprowadzimy, tym z trudniejszymi warunkami trzeba się będzie liczyć, mimo, że elewacja obu obiektów będzie rosnąca. Powodem trudności będzie jednak zbyt poważne rozjaśnienie północno-wschodniego horyzontu, który w północnych województwach ciemnieje tak, że właściwie nie można tego nazywać prawdziwym ściemnianiem.

06.07 - koniunkcja Księżyca z Saturnem - w noc z 6 na 7 lipca po podróży na Wenus spotykającej Siedem Sióstr na porannym niebie powracamy w nasze kosmiczne podwórko i ponownie bierzemy na celownik naszego najbliższego Sąsiada. Nie czytajcie tego dosłownie - jak zwykle mam tu na myśli tylko i wyłącznie Księżyc. A powracamy do niego bowiem będzie to noc spotkania z kolejną planetą, tym razem przebywającym około trzy tygodnie po tegorocznej opozycji Saturnem. Dystans dzielący oba obiekty wyniesie około 4 stopni, nie będzie zatem trudu w objęciu parki w polu widzenia standardowych lornetek. Trud - czy raczej dyskomfort, może się pojawić wyłącznie w przypadku dłuższej obserwacji, jako że będą to już ostatnie trzy doby przed lipcową pełnią, przez co oświetlenie księżycowej tarczy może dla posiadaczy bardziej wrażliwego wzroku okazać się nieco męczące. Obserwację warto przeprowadzić około godz. 23:00 CEST, gdy zarówno Srebrny Glob jak i "planeta z uszami" będą górować około 15 stopni nad południowym horyzontem.

od 11.07 - koniunkcja Wenus z Aldebaranem - przejście nieopodal Aldebarana o separacji mniejszej od 5 stopni będącej idealnej dla obserwacji z wykorzystaniem standardowych lornetek 10x50 trwać będzie od 11 do 17 lipca, jednak największa koniunkcja o dystansie zaledwie nieco ponad 3 stopni dzielącym Gwiazdę Poranną od najjaśniejszej gwiazdy Byka wypadnie 14 lipca. Niezależnie od poranka we wspomnianym okresie, warunki widoczności kształtować się będą bardzo porównywalnie i nie będą należały do szczególnie łatwych. W około półtorej godziny - do dwóch, przed wschodem Słońca, Aldebarana odnajdziemy jedynie 5 stopni nad północno-wschodnim horyzontem, Wenus widoczna będzie nad nim o kolejnych 3-5 stopni w zależności od poranka. W tym okresie nadchodzący świt będzie dawał szansę na ujrzenie i sfotografowanie obu obiektów, ale czasu na takie obserwacje nie będzie zbyt dużo - wschody Słońca następujące nadal bardzo szybko w omawianym okresie po kilkunastu minutach w miarę dobrej widoczności koniunkcji szybko będą rozjaśniać niebo do poziomu uniemożliwiającego dalsze obserwacje.

0.07 - Księżyc w Byku, koniunkcja z Aldebaranem - w kolejny poranek kończący drugą dekadę lipca Srebrny Glob odbędzie zdecydowanie najciekawszą i najbliższą koniunkcję miesiąca, w tym przypadku z udziałem najjaśniejszej gwiazdy Byka, z którą 8 poranków wstecz spotka się Wenus. Dystans dzielący wąski sierp Księżyca zmierzającego ku nowiu z jasnym Aldebaranem wyniesie około 1,5 stopnia, zjawisko będzie więc nie tylko idealnym celem dla posiadaczy lornetek, ale będzie także najbardziej fotogeniczną koniunkcją w całym lipcu - z jednej strony z uwagi na bardzo małą separację pomiędzy obiektami, z drugiej na obecność rozleglej gromady otwartej Hiady na tle Aldebarana, którą także warto uwiecznić przy okazji fotografowania tego spotkania. Zarówno 19 jak i 20 lipca obserwacje Księżyca w Byku warto dokonać na około 100-120 minut przed lokalnym wschodem Słońca, około 10 stopni nad północno-wschodnim horyzontem.

- 28.07 - koniunkcja Księżyca z Jowiszem - ostatnia koniunkcja planetarno-księżycowa podobnie jak w czerwcu tak i tym razem będzie miała miejsce z udziałem tych samych aktorów. W odróżnieniu jednak od zjawiska z 1 lipca, tym razem widoczna będzie zauważalnie niżej, na południowo-zachodnim niebie, w związku z nieustannie malejącą elongacją Jowisza i jego przebywaniem już w tej samej ćwiartce nieba co Słońce, widoczność koniunkcji będzie miała zatem miejsce około godzinę po zachodzie Słońca wyłącznie w pierwszej części nocy.
Kolejny miesiąc – sierpień, bywa często najprzyjemniejszym miesiącem dla obserwatorów nieba. Ciepłe noce, Perseidy czy widoczne fragmenty Drogi Mlecznej to tylko namiastka tego, co nas czeka.

Póki co pozostaje życzyć czystego nieba w lipcu, no i udanych wakacji!
   
Piotr Skorupski

BLOG COMMENTS POWERED BY DISQUS
zgoda
Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Możesz samodzielnie decydować o tym czy, jakie i przez jakie witryny pliki cookie mogą być zamieszczana na Twoim urządzeniu. Przeczytaj: jak wyłączyć pliki cookie. Szczgółowe informacje na temat wykorzystania plików cookie znajdziesz w Polityce Cookie.