Najmowicz: W 2016 roku wydamy ponad 10 milionów złotych na inwestycje

Wywiad
Typography

O inwestycjach, programie 500+, relacjach z opozycją, transmisjach sesji rady miasta i zagospodarowaniu Czerwonych Koszar, z burmistrzem Ostródy Czesławem Najmowiczem rozmawia Adrian Godlewski.

Panie burmistrzu, zacznijmy od podsumowań. Co zapamiętał pan ze swojej pracy w zeszłym roku?

Przede wszystkim to, że był to rok ciężkiej pracy i trudnych, odpowiedzialnych decyzji. Udało się nam utrzymać zrównoważony budżet miasta, kontynuując jego oddłużanie i tym samym jesteśmy przygotowani do nowej perspektywy finansowej UE na lata 2014 – 2020. Zrealizowaliśmy zaplanowane inwestycje na kwotę ponad 7 milionów złotych. Warto wspomnieć tu m.in. o dworcu, którego rewitalizacja została nagrodzona w konkursie „Polska pięknieje”, czy rozszerzeniu działalności Środowiskowego Domu Samopomocy „Bratek”, który od zeszłego roku aktywizuje również osoby z chorobą Alzheimera. Podobne przykłady można wymieniać jeszcze długo, jak chociażby naprawa słynnych statków dla Żeglugi albo opracowanie dokumentacji strategicznej, niezbędnej do pozyskiwania środków zewnętrznych.

Czego dotyczy ta dokumentacja?

Opracowaliśmy, a rada miejska przyjęła Strategię Rozwoju Społeczno-Gospodarczego Ostródy na lata 2015 – 2025, Strategię Rozwoju Ostródzko-Iławskiego Obszaru Funkcjonalnego na lata 2016 – 2025 oraz Plan Gospodarki Niskoemisyjnej. Aktualnie finalizujemy opracowanie Lokalnego Programu Rewitalizacji.

A jak na kondycję miasta wpłynęła budowa drogi S7? Ta sprawa budziła sporo kontrowersji.

Na szczęście, przy dobrej współpracy z kierownictwem firmy Budimex oraz w porozumieniu z mieszkańcami, udało się zminimalizować uciążliwości związane z tą olbrzymią inwestycją. Pomimo przejściowych trudności, warto dostrzec też pozytywne aspekty budowy, w tym nowe miejsca pracy czy poprawę koniunktury w handlu i na rynku nieruchomości. Jeśli mówimy już o współpracy z przedsiębiorcami, to bardzo staramy się tworzyć im dogodne warunki do prowadzenia działalności.

Przejdźmy do spraw bieżących. Zbliża się ważna sesja rady miasta, ale nie zobaczymy jej ani w telewizji, ani w Internecie. Dlaczego?

Uszanowałem decyzję większości radnych i zdecydowałem się nie przedłużać umowy na transmisje sesji. Podzielam zdanie, że umawialiśmy się na transmisje obrad, a nie przerw w obradach. Telewizja Mazury, która dotychczas emitowała sesje rady miasta, odstąpiła od tego dobrego zwyczaju i wszyscy wiemy, co z tego wynikło. Radni nie chcą być nagrywani wbrew ich woli. Ja też bym nie chciał.

Co dalej z transmisjami? Nie skończy się przypadkiem tak, że radę miasta będzie można zobaczyć tylko „na żywo”, w ratuszu?

Nie. Każdy, kto chce filmować sesje, może to robić. Natomiast Urząd Miasta uruchomi własne, otwarte transmisje. Na sali sesyjnej zostaną zamontowane kamery, a obraz i dźwięk będą za darmo udostępniane przez Internet wszystkim zainteresowanym, również lokalnym portalom oraz telewizjom kablowym.

Kiedy możemy na to liczyć?

Myślę, że pierwsza transmisja pojawi się na wiosnę.

Cała Polska żyje programem „500 plus”, niektóre samorządy narzekają, że nie poradzą sobie z jego obsługą. Jak będzie w Ostródzie?

Na pewno czeka nas sporo pracy, ale jesteśmy na to gotowi. Odbyły się już pierwsze szkolenia, jestem też w stałym kontakcie z dyrektorem Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, który będzie odpowiadał za wypłatę tych pieniędzy i mogę powiedzieć, że wszystko jest na dobrej drodze. W marcu mamy dostać środki z ministerstwa na przygotowanie odpowiednich pomieszczeń, ale własnymi siłami też jesteśmy w stanie urządzić trzy pokoje do obsługi programu.

Czy w związku z tym, zostaną zatrudnieni nowi pracownicy?

Tak, dostaniemy pieniądze na stworzenie dwóch dodatkowych etatów. Jak wiadomo dwa procent z całej puli środków przeznaczymy na obsługę programu, a więc również na wypłaty dla nowych pracowników. Będą im pomagać inni, już zatrudnieni urzędnicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Jeśli będzie taka potrzeba, Ośrodek będzie pracował dłużej, możliwe, że również w soboty.

Ile dzieci skorzysta z „500 plus”? O jakich kwotach mówimy?

Szacujemy, że świadczenie otrzyma około dwóch i pół tysiąca dzieci. Jeśli nasze prognozy się potwierdzą, do końca roku wydamy na ten cel około 11 milionów złotych. To naprawdę świetna wiadomość dla wielu ostródzkich rodzin, ale są też inne. Mam nadzieję, że zdążę jeszcze o nich powiedzieć.

Skoro już pan zaczął… Żłobek? Coś jeszcze?

Przede wszystkim żłobek.

Radni opozycyjni twierdzą, że to pomysł żywcem wyjęty z ich programu wyborczego.

Proponuję zatem zajrzeć do mojego programu, gdzie wyraźnie o tym mówię. Ale jeśli możemy, zatrzymajmy się na chwilę przy żłobku. Jestem bardzo zadowolony, że uda się go zbudować tak szybko, ponieważ przed wieloma rodzinami otworzą się nowe możliwości, szczególnie na rynku pracy. Wojewoda pozytywnie zaopiniował nasz wniosek i czekamy już tylko na decyzję Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w sprawie dofinansowania budowy w kwocie 1,4 miliona złotych z rządowego programu „Maluch”. Powstanie nowego żłobka w dużym stopniu rozwiąże problemy opiekuńcze przynajmniej części rodziców dzieci w wieku do 2-3 roku życia.

Ile dzieci będzie mógł przyjąć nowy żłobek?

Czterdzieścioro ośmioro. Warto też dodać, że ta inwestycja, to nie tylko żłobek. Dodatkowo w ramach funduszy norweskich prowadzona jest termomodernizacja Przedszkola nr 1, z którym będzie połączony nowy obiekt. No i skoro już mówimy o dzieciach, to planujemy również urządzenie gabinetów dentystycznych w szkołach.

Od kiedy?

W dwóch szkołach już od tego roku, w kolejnych od roku 2017. Jak pan widzi, dzieci i oczywiście ich rodzice w najbliższym czasie sporo skorzystają. No ale przecież to najlepsza inwestycja w przyszłość.

A co z innymi inwestycjami? Pana przeciwnicy narzekają, że prowadzi pan bardzo zachowawczą politykę.

Już teraz wiemy, że w 2016 roku wydamy ponad 10 milionów złotych na inwestycje. A mamy dopiero luty i kolejne środki w drodze. O żłobku i przedszkolu już mówiłem, tutaj wkład miasta to ponad 1,3 miliona. Zmierzamy też rozpocząć budowę nowego budynku komunalnego na 16 mieszkań – to również koszt 1,3 mln zł. Będziemy remontowali kolejne ulice: Kętrzyńskiego, Kościuszki, Pionierską, Handlową i Witkacego. Łącznie na remonty 5 ulic wydamy 1,8 mln zł. Do tego dochodzą oczywiście nowe chodniki i parkingi. Staramy się również o środki z programu Modelowa Rewitalizacja, które chcemy przeznaczyć m.in. na rewitalizację podwórek, opracowanie koncepcji kolejnych ścieżek rowerowych,  sieci transportu miejskiego i bezkolizyjnej przeprawy przez tory kolejowe. Wystąpiliśmy już o dofinansowanie w kwocie 3 milionów złotych. Kolejna duża inwestycja to stadion lekkoatletyczny, którego budowę rozpoczęliśmy w tym miesiącu, a skończymy na wiosnę 2017 roku.

Właśnie, myślałem, że wspomni pan o nim na samym początku.

Najlepsze zostawiłem na deser. Nowoczesny stadion lekkoatletyczny to spełnienie mojego marzenia sprzed dwudziestu pięciu lat, kiedy zaczęliśmy organizować biegi uliczne z okazji Święta Konstytucji Trzeciego Maja. Uważam, że taki obiekt w samym centrum miasta (przy ulicy Wyszyńskiego, popularna „czwórka” – dop. AG) bardzo przyda się zarówno młodzieży szkolnej, jak i dorosłym, którzy lubią aktywnie spędzać wolny czas. Będzie to stadion kategorii 4A, z certyfikatem Polskiego Związku Lekkiej Atletyki oraz IAAF i będzie służył ostródzianom od wczesnej wiosny do późnej jesieni.

Co nowego pojawi się na stadionie?

Przede wszystkim bieżnia z nawierzchnią tartanową – sześć torów okólnych i osiem na prostej – ale też wszystkie urządzenia lekkoatletyczne ze skoczniami w dal, wzwyż, o tyczce, urządzenia do rzutu dyskiem, oszczepem, pchnięcia kulą, czy rów z wodą, wykorzystywany w biegach na 1500, 2000 i 3000 metrów z przeszkodami. Stadion tej kategorii musi być również wyposażony w boisko rozgrzewkowe z bieżnią 60-metrową, rozbiegiem do skoku w dal i wzwyż oraz koło do pchnięcia kulą.

Ile to wszystko będzie kosztowało?

Sam stadion wraz z wyposażeniem - 4,1 miliona złotych. Już w październiku zostanie położona bieżnia tartanowa, a do początku sezonu 2017 chcemy oddać do użytku cały stadion. Na przyszły rok mamy również zabezpieczone 500 tysięcy złotych na zagospodarowanie otoczenia stadionu, czyli budowę dróg, parkingów, urządzenie zieleni itp. Jeśli będzie możliwość pozyskania środków na infrastrukturę szkolną, planujemy również budowę nowej hali sportowej przy Szkole Podstawowej nr 4. Koszt hali wraz z trybunami i zapleczem technicznym stadionu to 4,5 miliona złotych

Pana poprzednik też zbudował stadion i wiemy, jakie były tego skutki.

Nie porównujmy tych dwóch inwestycji. Stadion lekkoatletyczny będzie o wiele mniejszy, tańszy i co najważniejsze wielofunkcyjny. Na lekkoatletykę składa się kilkadziesiąt konkurencji, a do tego w ramach inwestycji zostanie jeszcze wykonane boisko do piłki nożnej. Z nowej infrastruktury sportowej skorzysta przede wszystkim młodzież szkolna, więc jest to naprawdę ważna i potrzebna inwestycja.

Mimo to, niektórzy radni chcą już pana zrzucać z tronu?

Z powodu stadionu?

Nie, chodzi chyba ogólnie o styl sprawowania władzy. Przoduje tu szczególnie najmłodszy z ostródzkich radnych. Jak skomentuje pan jego deklaracje?

Wolałbym skupić się na swojej pracy.

A może jednak?

Nie chciałbym komentować jego postawy. Ograniczę się do stwierdzenia, że nie jest to wiarygodny partner do jakiejkolwiek współpracy.

Dobrze, wróćmy więc do spraw miasta. Co się dzieje z Czerwonymi Koszarami?

Tereny po byłej jednostce wojskowej zostały w większości sprzedane lokalnym przedsiębiorcom i deweloperom, którzy zaczynają rozwijać tam swoją działalność, a w Specjalnej Strefie Ekonomicznej na autodromie została wybudowana już pierwsza hala, gdzie produkcję rozpocznie firma produkująca wyroby z laminatów. Ogółem, do zagospodarowania pozostało około 30% Czerwonych Koszar (nie licząc autodromu) i są to głównie tereny zabudowane. Minister Zbigniew Babalski proponuje, żeby zlokalizować tam ośrodek szkoleniowy wojsk obrony terytorialnej i prowadzi w tej sprawie rozmowy w Ministerstwie Obrony Narodowej.

Jest szansa, że wojsko wróci do Ostródy?

Bardzo bym chciał i wspieram w tej sprawie ministra Babalskiego. Wszystko zależy od tego, czy MON nie będzie wolał zlokalizować tej jednostki bliżej granicy. Zresztą minister Babalski pomaga nam nie tylko w tej sprawie. Dzięki jego zaangażowaniu, otrzymaliśmy m.in. dofinansowanie termomodernizacji Przedszkola Miejskiego nr 1.

A co dalej z letnimi festiwalami? Plac, na którym są organizowane, kupiła firma Ekobud. To koniec reggae w koszarach?

Mamy zapewnienie, że dwie najbliższe edycje naszych flagowych festiwali, czyli Ostróda Reggae Festiwal i Festiwalu Muzyki Tanecznej, odbędą się jak do tej pory w Czerwonych Koszarach. Musimy jeszcze zdecydować, co będzie w kolejnych latach. Na pewno chcemy zatrzymać te imprezy w mieście i w grę wchodzi kilka lokalizacji, np. tereny Expo Mazury czy stadion przy ulicy 3-go Maja.

Na koniec autodrom. Urządzicie tam cmentarz?

Część autodromu rzeczywiście chcemy przeznaczyć na cmentarz. Przy ulicy Spokojnej niedługo nie będzie już miejsca na pochówki, a jest to pilna potrzeba, którą musimy szybko rozwiązać. Inna część autodromu to tereny przeznaczone na produkcję i usługi, a pozostała część to zieleń. Wczoraj spotkałem się w Warszawie z prezesem Agencji Mienia Wojskowego i rozmawialiśmy o pozyskaniu tych terenów na rzecz ostródzkiego samorządu.

Jakie są na to szanse?

Jestem bardzo dobrej myśli.

NaszaOstróda.pl, Luty 2016.

BLOG COMMENTS POWERED BY DISQUS
zgoda
Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Możesz samodzielnie decydować o tym czy, jakie i przez jakie witryny pliki cookie mogą być zamieszczana na Twoim urządzeniu. Przeczytaj: jak wyłączyć pliki cookie. Szczgółowe informacje na temat wykorzystania plików cookie znajdziesz w Polityce Cookie.