Na imię mi Kurt. W czterdziestym piątym miałem siedem lat. Mieszkaliśmy na kolonii, trzy kilometry od wsi. W styczniu nie uciekaliśmy. Mama nawet coś zaczęła przebąkiwać, ale ojciec uciął szybko: Nigdzie nie będziemy uciekać. Gdzie ty chcesz, kobieto, iść w ten mróz z małymi dziećmi? W Dąbrównie już są, w Nowej Wsi są, nie wiadomo co się dzieje na Lubawę. Wszędzie strzały. Gdzie uciekać? Ojciec w wojsku nie był, nawet do Volkssturmu go nie wzięli, chociaż brali wszystkich. Prawie wszyscy wrócili. A ojciec nie przeżył.

Mamy w Ostródzie znakomity przykład wybitnej w swym zamyśle architektury militarnej. Wbrew pozorom nie są to przeżywające inwestycyjny boom Białe Koszary ani też smętnie puste Czerwone Koszary. Ta zdecydowanie ponadregionalna wartość to zapomniane przez decydentów resztki tzw. Bergkaserne, koszar powstałych w połowie XIX wieku na północnych wzgórzach doliny Drwęcy, przy obecnej ulicy Garnizonowej.

Kilkudziesięciu wykonawców, tysiące fanów, niespotykana nigdzie indziej atmosfera i relacje w największych mediach – festiwal reggae to wydarzenie, które jak żadne inne w historii, wykreowało pozytywny wizerunek Ostródy i uczyniło z niej popularny cel wakacyjnych wypadów. Co dokładnie dało nam reggae? Jak nas widzą przyjeżdżający do miasta goście?

Więcej artykułów…

zgoda
Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Możesz samodzielnie decydować o tym czy, jakie i przez jakie witryny pliki cookie mogą być zamieszczana na Twoim urządzeniu. Przeczytaj: jak wyłączyć pliki cookie. Szczgółowe informacje na temat wykorzystania plików cookie znajdziesz w Polityce Cookie.