Jeśli się odnajdziemy - historia filmu nakręconego w Ostródzie

Analizy / reportaże
Typography

Na przełomie lat 70 i 80 ubiegłego stulecia, profesor Maria Łopatkowa przeprowadziła serię głośnych eksperymentów na wychowankach polskich domów dziecka. Jej badania posłużyły za tło scenariusza filmu pt. „Jeśli się odnajdziemy” – jedynego do dziś, prawie w całości nakręconego w Ostródzie.

Założenia eksperymentu profesor Łopatkowej wydawały się proste. Grupa osób chcących adoptować dzieci wyjeżdżała na urlop z wychowankami jednego z wytypowanych sierocińców. Wspólne wakacje umożliwiały bliższy kontakt i wzajemne poznanie, nad sprawnym przebiegiem doświadczenia czuwali eksperci, a decyzję o wyborze odpowiedniej rodziny miały podejmować dzieci. Przyjęto, że sieroty nie będą świadome udziału w eksperymencie aż do momentu wyboru rodziców. Ot, zwykłe kolonie, tyle że z przypadkowo spotkanymi dorosłymi.

Po kilku turnusach okazało się, że pomysł wspólnych wakacji nie jest pozbawiony wad. Dzieci doskonale zdawały sobie sprawę, w jak wyrafinowanej grze uczestniczą i uciekały się do rozmaitych sztuczek, by wkupić się w nową rodzinę. Nierealnym okazało się też założenie, że to one będą wybierać rodziców, a nie odwrotnie. W rzeczywistości decyzję podejmowali przeprowadzający eksperyment pedagodzy oraz uczestniczące w nich bezdzietne małżeństwa.

Najgorsze było jednak to, że po każdym turnusie część dzieci wracała do sierocińca. Nie mogąc zrozumieć dlaczego nikt ich nie chce, traciły pewność siebie i czuły się jeszcze bardziej samotne i odrzucone. Niektóre wyjeżdżały na takie „kolonie” po kilka razy, tylko pogłębiając i tak już trudne do zaleczenia traumy.

Psychologiczne skutki eksperymentu Łopatkowej opisała na początku lat 80 późniejsza reportażystka Gazety Wyborczej Małgorzata Szejnert. To właśnie jej opowieść śledzimy w filmie, który nad zatoką Jeziora Drwęckiego nakręcił Roman Załuski.


Jeśli się odnajdziemy

Głównym bohaterem filmu jest młody psycholog Maciek Dębiński (w tej roli nieodżałowany Krzysztof Kolberger), rozpoczynający pracę podczas kolejnego turnusu dla rodzin adopcyjnych w Ośrodku Wypoczynkowym Kuratorium Oświaty i Wychowania na Mazurach (ostródzki Hotel Panorama). Ma on przede wszystkim czuwać nad sprawnym przebiegiem eksperymentu pedagogicznego, ale jego przyjazd ma też inny cel. Maciek i jego żona (Anna Romantowska) sami nie mogą mieć dzieci. Chociaż nie robią sobie wielkich nadziei, to jednak po cichu liczą, że psycholog znajdzie wspólny język z którąś z sierot.

Do ośrodka przyjeżdżają dzieci, które zgodnie z założeniami eksperymentu, nie powinny zdawać sobie sprawy z celu wspólnych wakacji z dorosłymi. Są wśród nich jednak takie, które po raz kolejny przyjechały na tego typu wczasy. Kasia Kukurydzianka jest tu już po raz trzeci. To outsiderka grupy, której nikt dotąd nie chciał adoptować z powodu skazy białkowej, uniemożliwiającej spożywanie większości produktów.

Pozostałe sieroty już od pierwszego dnia usiłują zdobyć serca dorosłych. Maciek odkrywa, że są one świadome toczącej się gry i opracowują przemyślane strategie, by już nie wracać domu dziecka. Dorośli również – mimo iż na początku nie wolno im faworyzować żadnego z podopiecznych – zachowują się jak na polowaniu. Wszystko odbywa się za przyzwoleniem nadzorujących eksperyment opiekunów, którzy rozpinają parasole ochronne nad niektórymi rodzinami.  Tym sposobem większość dzieci szybko odnajduje przyszywanych rodziców. Idealista Maciek, mimo iż na początku protestuje przeciwko łamaniu reguł eksperymentu, po czasie sam postanawia w nim uczestniczyć. Wspólnie z żoną chce adoptować Kasię Kukurydziankę. Niestety, nie będzie to takie proste...


Ostródzkie plenery

Nie wiem na ile to legalne, ale film można obejrzeć w Internecie (do niedawna był nawet na YouTube'ie). A warto, i to nie tylko ze względu na występującą w nim czołówkę polskich aktorów. „Jeśli się odnajdziemy” to jedyny do dziś film fabularny, który niemal w całości powstawał w Ostródzie. Chociaż samo miasto występuje w nim epizodycznie, to jednak większość scen nakręcono w plenerach i na ekranie często pojawiają się dobrze znane nam widoki – okolice dzisiejszej plaży miejskiej i Hotelu Panorama, Jezioro Kajkowskie czy zatoka Jeziora Drwęckiego z charakterystycznymi wieżami kościołów.

Zdjęcia do filmu były sporym wydarzeniem w życiu Ostródy. Można tylko żałować, że w ciemnych latach stanu wojennego władze miasta nie były w stanie wykorzystać ich marketingowo. Znany reżyser kręci film, inspirowany głośnymi artykułami, opisującymi kontrowersyjny eksperyment na wychowankach domu dziecka. Dzisiaj ostródzcy włodarze nie przepuściliby takiej okazji do reklamy.

Adrian Godlewski, Rozmaitości Ostródzkie 2011.

JEŚLI SIĘ ODNAJDZIEMY (Polska 1982, 87 min.)
Reżyseria: Roman Załuski
Scenariusz: Małgorzata Szejnert, Roman Załuski
Obsada: Krzysztof Kolberger, Anna Romantowska, Ewa Błaszczyk, Zofia Czerwińska, Stefan Kąkol, Krzysztof Kowalewski, Zofia Merle.

BLOG COMMENTS POWERED BY DISQUS
zgoda
Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Możesz samodzielnie decydować o tym czy, jakie i przez jakie witryny pliki cookie mogą być zamieszczana na Twoim urządzeniu. Przeczytaj: jak wyłączyć pliki cookie. Szczgółowe informacje na temat wykorzystania plików cookie znajdziesz w Polityce Cookie.