Marwałd w strachu

Analizy / reportaże
Typography

Chociaż z Ostródy do Marwałdu jedzie się niespełna pół godziny, wioska sprawia wrażenie wyjętej z westernu o bandytach terroryzujących odcięte od świata Dodge Town. Położona u stóp Góry Dylewskiej, licząca nieco ponad dwustu mieszkańców, do niedawna znana była tylko ze wzmianki w przeboju Brathanków oraz mieszczącego się tu „Domu Odzyskanych dla Życia” Markotu. To, co na pierwszy rzut oka odróżnia ją od setek podobnych, tkwiących jeszcze jedną nogą w PRL-u mazurskich wiosek, to monumentalny piętnastowieczny kościół i… dramatyczne wydarzenia, które zaczęły wychodzić na jaw po włamaniach na jego plebanię.

Na początku maja 2014 roku, policja odzyskała naczynia liturgiczne, sprzęt nagłaśniający oraz laptop, które kilkanaście dni wcześniej skradziono z marwałdzkiego kościoła i plebani. Rabusiami okazali się młodzi mieszkańcy wsi, ale to nie ich postępowanie wzbudziło wówczas sensację, lecz setki pornograficznych zdjęć z udziałem nieletnich, które odnaleziono w skradzionym komputerze proboszcza. Czterdziestoośmioletni ksiądz Grzegorz G. usłyszał prokuratorskie zarzuty. O młodocianych sprawcach kradzieży media ledwie się zająknęły.

Nie minął miesiąc, a plebania została obrabowana po raz drugi, tyle że tym razem zginęło ponad 12 tysięcy złotych, a także biżuteria i sprzęt elektroniczny. Policja szybko ustaliła sprawców. Okazało się, że to ci sami młodzi mężczyźni, którzy okradli kościół na początku maja, a dodatkowo mieli na koncie włamania do garaży i domków letniskowych. Oficer prasowy ostródzkiej komendy rozesłał informację do mediów, a sprawcy z postawionymi zarzutami po raz kolejny wyszli na wolność.

Bracia R.

- Po aferze z proboszczem wydawało się, że R. wreszcie trafią do pierdla – mówi Michał z Marwałdu, który w obawie przed zemstą sąsiadów, woli nie ujawniać swojego prawdziwego imienia i nazwiska. – Zamiast tego cała wioska słyszała, jak pijani paradowali po ulicy i krzyczeli „uje*aliśmy pedofila”.

Bracia Daniel i Łukasz R. bohaterami pierwszego planu zostali dopiero trzy miesiące po drugim włamaniu na plebanię. W czwartek 18 września wraz z ojcem trafili do aresztu po tym, jak dotkliwie pobili sąsiada, a innej sąsiadce grozili śmiercią i spaleniem domu. - Najmłodszy ze sprawców - 17-letni Łukasz R. - już jako nieletni wielokrotnie wchodził w konflikt z prawem i stawał przed sądem rodzinnym i nieletnich. Kontaktów z wymiarem sprawiedliwości nie unikał również jego brat Daniel R. Mężczyzna w ubiegłym roku odpowiadał przed sądem za kradzież pieniędzy – informował rzecznik prasowy ostródzkiej policji. Jak się później okazało, był to tylko niewielki fragment prawdy.

- R. przeprowadzili się do Marwałdu trzy lata temu z Samina albo Saminka, dokładnie nie pamiętam, i od samego początku sprawiali problemy – opowiada Michał. – Zaczęło się od drobnych kradzieży, potem były pijackie awantury, groźby, bicie, opluwanie… Jeden chłopak tak bardzo się ich bał, że aż się powiesił! To dlatego ludzie, jak pierwszy raz przyjechała telewizja, nie mówili źle o księdzu, tylko o nich.

Bracia R. mają 17 i 19 lat. Wychowuje ich matka, która – jak twierdzą mieszkańcy Marwałdu – nie panuje albo nie chce panować nad synami. W dniu ostatniej awantury pili wódkę z ojcem, który, jak później tłumaczył, przyjechał specjalnie, żeby porozmawiać z chłopakami o ich zachowaniu. Zamiast tego wspólnie pobili sąsiada.

- Po tej ostatniej akcji ludzie mieli już dosyć – mówi Michał. – Policja ich ciągle łapała, a oni za chwilę wychodzili i znów rozpętywało się piekło. Kilka rodzin się zgadało i zadzwonili po TVN.

Wieś strachu

Kiedy rozeszła się wieść, że do Marwałdu jedzie ekipa TVN24, bracia R. i ich ojciec od razu zostali aresztowani. W wyemitowanym kilka dni później materiale, ani policjanci, ani prezes ostródzkiego sądu nie potrafili przekonywająco wytłumaczyć, dlaczego młodociani przestępcy tak długo bezkarnie terroryzowali mieszkańców swojej wsi. A ci tylko potwierdzali słowa Michała.

- Każdemu tu grożą, zastraszają, mi wprost powiedzieli, że zostanę zabita – mówiła w reportażu jedna z mieszkanek Marwałdu. – Zastraszali mojego męża, że go dorwą i „wsadzą nóż” – dodawała inna. – To rzucają kamieniami w okna, to podłożą osiemdziesięcioletniemu staruszkowi pod drzwi pęk słomy i podpalą, latają po nocy, walą w okna – bulwersowała się starsza sąsiadka braci.

Mój rozmówca, Michał, bał się wystąpić przed kamerą. – Ja już swoje z nimi przeszedłem, mam wystarczająco dużo swoich problemów – tłumaczy. – Przecież wiecznie siedzieć nie będą, a jak wyjdą z kryminału to nie grzeczni, uprzejmi i mili. Młodszego to i tak pewnie zaraz wypuszczą, bo nieletni i znów zacznie się cyrk.

Tymczasem sąsiedzi braci R., którzy odważyli się wystąpić przed kamerą, szczegółowo opisali ich „wyczyny”.  - Jeden z nich mnie kopał, a drugi trzymał. Po chwili, z tyłu, dołączył do nich ojciec i zaczął grozić, że mają broń, że nas zabiją – mówił wyraźnie poruszony mężczyzna, którego R. zaatakowali tuż przed aresztowaniem. Inna z mieszkanek Marwałdu opowiadała, jak młodszy z braci podbiegł z piłą motorową do jej nastoletnich córek i przeciął nią płot, który malowały.

Spośród wszystkich opowieści, najbardziej szokuje historia Seweryna – nastolatka, który zastraszony przez braci, popełnił samobójstwo.

- Tego dnia wracał ze szkoły, a oni dopadli go w autobusie i skopali na oczach przerażonych dzieciaków – wspomina Michał. – Chłopak wrócił do domu, napisał list i powiesił się. Napisał, że i tak jest już martwy, bo oni mu tak powiedzieli. A potem mówili podobno w sądzie, że chcieli tylko pogadać a awantura wywiązała się przypadkiem. Jeśli tak, to czemu ten Seweryn się powiesił?

Po ostatnim wybryku bracia Daniel i Łukasz R., trzy najbliższe miesiące spędzą w areszcie. Jeśli sąd okaże się łaskawy, mogą wrócić do Marwałdu już na święta. Za pobicie sąsiada i groźby karalne grozi im do 3 lat pozbawienia wolności.

Rozmaitości Ostródzkie 2014.

BLOG COMMENTS POWERED BY DISQUS
zgoda
Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Możesz samodzielnie decydować o tym czy, jakie i przez jakie witryny pliki cookie mogą być zamieszczana na Twoim urządzeniu. Przeczytaj: jak wyłączyć pliki cookie. Szczgółowe informacje na temat wykorzystania plików cookie znajdziesz w Polityce Cookie.