Dobra praca w Ostródzie. W jaki sposób władze miasta mogą poprawić lokalną strukturę zatrudnienia

Rozmaitości
Typography

Chociaż w ciągu ostatnich pięciu lat bezrobocie w Ostródzie zmalało ponad dwukrotnie, lokalny rynek pracy nadal nie spełnia oczekiwań mieszkańców, szczególnie osób młodych, dopiero rozpoczynających swoje kariery. Możliwości zatrudnienia jest u nas sporo, jednak ilość ofert nie przekłada się na ich jakość. Praca w Ostródzie jest słabo płatna, mało atrakcyjna dla osób z wyższymi kwalifikacjami, ograniczona do wąskiej grupy zawodów (głównie fizycznych), często sezonowa. Jeżeli masz większe, albo po prostu inne ambicje, niż praca w zakładach mięsnych, supermarkecie czy laminatach, musisz się sporo naszukać lub zastanowić nad wyjazdem z miasta. To smutne, zwłaszcza że wcale nie musi tak być!

Odkąd zajmuję się zawodowo rynkiem pracy, niezmiennie dziwi mnie, że mając tak wielki potencjał, Ostróda tak mocno odstaje od chociażby sąsiedniej Iławy. Wypadamy gorzej w wielu statystykach, jak choćby ilości osób bezrobotnych (w Iławie jest ich o prawie połowę mniej), ilości osób wyjeżdżających do pracy poza miejsce zamieszkania (w Iławie jest ich o połowę mniej), czy przyjeżdżających do miasta do pracy (Ostróda przyciąga o 25% mniej takich osób). Z relacji osób opuszczających miasto wynika, że jakość oferowanej pracy jest głównym czynnikiem determinującym ich mobilność zawodową. Nie bez znaczenia są również inne powody, jak np. oferta kulturalna, ale to rynek pracy jest wskazywany najczęściej.

Dlaczego tak się dzieje? Przecież nie jesteśmy wcale mało atrakcyjni dla inwestorów, ani nie leżymy gdzieś na uboczu - wręcz przeciwnie, nasza pozycja wciąż rośnie. Po wybudowaniu dróg ekspresowych S7 i DK16, leżąca w połowie drogi między Warszawą i Trójmiastem Ostróda mogłaby przyciągnąć nowych przedsiębiorców i co za tym idzie, zatrzymać exodus młodych i wykształconych mieszkańców. Ba, mogłaby nawet przyciągnąć nowych! Rozwój miasta jest przecież uzależniony od tego, jaką pracę można w nim podjąć, co nie jest ani nowe, ani odkrywcze.

Ostróda przeżyła już okres gwałtownego boomu gospodarczo-demograficznego. Działo się to pod koniec lat 70 i było związane z budową i otwarciem zakładów mięsnych w Morlinach. Dzięki tej inwestycji, do miasta napłynęły tysiące nowych mieszkańców (głównie z okolicznych wsi), wybudowano nowe osiedla, stworzono komunikację miejską i uruchomiono gwarantujące zatrudnienie kierunki kształcenia zawodowego. Aż do momentu transformacji ustrojowej i następujących po niej przekształceń, w każdej ostródzkiej rodzinie można było znaleźć osoby, które pracowały w Morlinach.

Chociaż współczesną Ostródę od tej z przełomu lat 70 i 80 różni prawie wszystko, scenariusz sprzed 40 lat mógłby powtórzyć się i dzisiaj. Jeżeli poważnie myślimy o uchronieniu miasta przed demograficzną katastrofą (miasto starzeje się i gwałtownie wyludnia - pisałem o tym tydzień temu), nie możemy biernie przyglądać się rozwojowi sytuacji na rynku pracy. Oczywiście samorządy nie tworzą zbyt wielu etatów. Burmistrz i radni nie uruchomią przecież firmy, w której ostródzianie będą mogli podjąć satysfakcjonujące zatrudnienie. Nieprawdą jest jednak, że nie mają żadnego wpływu na obraz lokalnego rynku pracy.

JAK PRZYCIĄGNĄĆ INWESTORÓW?

Żeby dobrze zdiagnozować potrzeby, potencjał i możliwe kierunki rozwoju lokalnego rynku pracy, potrzeba dogłębnej analizy danych dotyczących wykształcenia mieszkańców, dostępnych kierunków kształcenia i możliwości ich modyfikacji, struktury obecnego zatrudnienia, potrzeb inwestycyjnych przedsiębiorców, prognoz dotyczących rozwoju gospodarki oraz wielu innych czynników, które mogą mieć wpływ na kreowanie polityki gospodarczej miasta. Być może kiedyś spróbujemy zgłębić ten temat, dziś jednak skupmy się na tym, w jaki sposób miasto może przyciągnąć inwestorów i sprawić, by lokalny rynek pracy był bardziej różnorodny. 

Kluczowa jest w tym przypadku promocja gospodarcza. To przemyślane, spójne działania reklamowe i lobbystyczne skierowane do przedsiębiorców, które powinny akcentować największe atuty Ostródy i okolic, a w ich opracowanie i finansowanie musiałyby zaangażować się wszystkie samorządy (miasto, gmina i powiat). Oczywiście najkorzystniejszym rozwiązaniem byłoby, gdyby dotyczyły one miasta poszerzonego o okoliczne wsie. Wszyscy wiemy, że w samej Ostródzie brakuje już terenów inwestycyjnych, a przylegające do jej granic wioski pełnią jedynie funkcję sypialni (pisałem o tym m.in. tutaj). Jeżeli jednak ekspansja terytorialna nie będzie postępowała wystarczająco szybko, samorządy powinny wypracować taką formę partnerstwa, dzięki której uda się stworzyć i rozpowszechnić spójną ofertę inwestycyjną.

Obecnie największym atutem Ostródy jest oczywiście jej położenie. Skrzyżowanie najważniejszych dróg północno-wschodniej Polski to idealne miejsce na centra logistyczne, takie jak powstające pod Olsztynkiem Zalando. Inspiracji możemy szukać więc w bezpośrednim sąsiedztwie, ale najlepszym przykładem umiejętnego wykorzystania infrastruktury drogowej jest gmina Stryków w województwie Łódzkim, gdzie krzyżują się autostrady A1 i A2. Zanim wybudowano tam węzeł autostradowy Łódź Północ, Stryków był małą, biedną i nic nie znaczącą mieściną. Obecnie jest jednym z najważniejszych punktów komunikacyjnych w Europie wschodniej i jednym z ogólnopolskich liderów w statystykach spadku bezrobocia oraz wzrostu wpływów do gminnego budżetu. Swoje magazyny, centra logistyczne i serwisy mają tam największe światowe koncerny, m.in. Leroy Merlin, Mercedes-Benz, czy Castorama. Firmy te wychodzą z prostego założenia, że po co dystrybuować swoje produkty z kilku miejsc, skoro można wysyłać je z jednego, centralnie położonego punktu.

Ostróda nie leży co prawda w centrum kraju, ale może być idealnym punktem logistycznym dla firm działających w północno-wschodniej Polsce i państwach bałtyckich. Umiejętna promocja gospodarcza miasta, a więc lobbing, uczestnictwo w targach, konferencjach i panelach biznesowych, reklama w mediach oraz bezpośrednie kontakty pomiędzy przedstawicielami samorządów i biznesu mogą doprowadzić do powstania takich centrów, co przyczyni się do rozwoju zarówno miasta, jak i sąsiednich gmin. Pójście w tym kierunku od razu poszerzy ofertę zawodową lokalnego rynku, tworząc szansę zatrudnienia dla m.in. logistyków, spedytorów, marketingowców, magazynierów, kierowców, operatorów wózków widłowych, pracowników księgowości, kadr, handlowców i przedstawicieli wielu innych zawodów. Tak właśnie było w Strykowie.

Innym kierunkiem rozwoju może być sektor nowych technologii i Internetu. Firmom, które swój model biznesowy chcą oprzeć na działalności w sieci, teoretycznie nie zrobi przecież większej różnicy, czy będą funkcjonowały w Gdańsku, Warszawie czy Ostródzie. Internet wszędzie jest taki sam (a przynajmniej powinien być), a po zakończeniu inwestycji drogowych, do Trójmiasta dojedziemy stąd w godzinę, zaś do Warszawy w półtorej. Gdyby władze samorządowe odpowiednio rozreklamowały (np. na uczelniach) korzyści płynące z osiedlania się i prowadzenia firmy właśnie w Ostródzie, miasto mogłoby zyskać nowych, dynamicznych i twórczych mieszkańców, którzy w przyszłości przyczyniliby się do tworzenia nowych miejsc pracy i rozwoju gospodarczego. Oczywiście potrzebny byłby również odpowiedni system zachęt, jak np. np. zwolnienia z podatków, wprowadzenie elektronicznej obsługi firm, czy dostęp do powierzchni biurowych, obsługi rachunkowej i doradztwa w ramach Inkubatora Przedsiębiorczości.

Powyższe pomysły to oczywiście maleńki przyczynek do dyskusji o przyszłości ostródzkiego rynku pracy. Kierunków jego rozwoju może być znacznie więcej, zaś ich wyznaczaniem mogłaby się zająć np. powoływana przez burmistrza Rada Gospodarcza, w skład której wchodziliby przedstawiciele samorządów, lokalnego biznesu i instytucji rynku pracy. Opracowanie spójnego programu promocji gospodarczej Ostródy jest jednym z najpoważniejszych wyzwań, jakie staną przed władzami miasta na początku trzeciej dekady XXI wieku i należy się zabrać do niego jak najszybciej. Inaczej rynek pracy rozwinie się sam, ale nie koniecznie w pożądanym przez mieszkańców kierunku.

BLOG COMMENTS POWERED BY DISQUS
zgoda
Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Możesz samodzielnie decydować o tym czy, jakie i przez jakie witryny pliki cookie mogą być zamieszczana na Twoim urządzeniu. Przeczytaj: jak wyłączyć pliki cookie. Szczgółowe informacje na temat wykorzystania plików cookie znajdziesz w Polityce Cookie.