Ostróda na emeryturze. To (jeszcze) nie jest miasto dla starych ludzi!

Rozmaitości
Typography

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, przeciętny ostródzianin ma 42 lata i jest tylko nieznacznie starszy od statystycznego Polaka, co na pierwszy rzut oka nie wygląda jakoś dramatycznie. Jeżeli jednak przyjrzymy się dokładniej, okaże się, że Ostróda jest miastem wyludniającym się i starzejącym, a dominującą grupą wiekową jest pokolenie wyżu demograficznego lat 50, czyli dzisiejsi sześćdziesięcio – sześćdziesięciopięciolatkowie.

W dyskusjach o Ostródzie nieustannie przewija się temat masowego odpływu młodzieży. Wchodzący w dorosłość ostródzianie bardzo często decydują się na życie w większych miastach uznając, że ich rodzinne strony nie stwarzają odpowiednich możliwości rozwoju. Argumenty zawsze są te same: słaba oferta edukacyjna, brak atrakcyjnych miejsc pracy, kina, basenu, klubów, koncertów... - Ostróda już niedługo będzie miastem emerytów - powtarzają. Tyle tylko, że to nieprawda. Ostróda już nim jest!

Zatrzymanie lub przyciągnięcie do miasta ludzi młodych i energicznych to niewątpliwie jedno z najważniejszych wyzwań, stojących przed ostródzkim samorządem. Nie można przy tym zapomnieć o starszych mieszkańcach, bo to przecież oni są obecnie najliczniejszą i wymagającą najpilniejszej uwagi grupą społeczną. Przemyślana, odpowiedzialna polityka senioralna nigdy nie była chwytliwym hasłem - starość dla wielu jest czymś wstydliwym, czymś, co należy zamknąć w czterech ścianach i skrzętnie ukrywać. Musimy sobie jednak uświadomić, że już za kilka lat problemy związane ze starością będą dotyczyły większości ostródzian - zarówno samych seniorów, jak i opiekujących się nimi dzieci.

PIRAMIDA WIEKU

Powyższy wykres to piramida wieku mieszkańców Ostródy (na koniec 2017 roku). Widać na nim wyraźnie okresy boomów demograficznych z lat 50 oraz przełomu lat 70 i 80, a także wyraźną dominację kobiet w starszych grupach wiekowych. Najważniejszym zjawiskiem społecznym, które potwierdza grafika, jest stopniowe starzenie się ogółu populacji Ostródy. O ile pokoleniu powojennego wyżu udało się spowodować kolejny - z przełomu lat 70 i 80 - o tyle już to ostatnie pokolenie spłodziło wyraźnie mniej dzieci, które jak się okazuje, w dużej mierze i tak opuściły Ostródę.

Najliczniejszą grupą ostródzian są osoby wieku 55 - 69 lat. To kategoria aż o 25% liczniejsza niż osoby młode, w wieku 15 - 29 lat. Dane GUS, mimo że i tak wyraźnie pokazują problem starzenia się ostródzkiego społeczeństwa, nie oddają w pełni faktycznej sytuacji. Szczególnie w przedziale wiekowym 20 - 24 lata dużo jest osób, które wyjechały z Ostródy i nie mają zamiaru tu wracać, a jednak wciąż pozostają zameldowane u swoich rodziców, przez co błędnie dolicza się je do ogółu mieszkańców miasta. Wniosek jest jeden: Ostróda jest miastem starym i to dużo starszym, niż pokazują oficjalne statystyki.

OSTRÓDA DLA SENIORÓW

Wobec niekorzystnych tendencji demograficznych, władze Ostródy już dzisiaj muszą pochylić się nad problemami osób starszych i opracować spójny program dostosowywania miejskich usług do ich potrzeb. Przykłady? Proszę bardzo.

Jedną z najpilniejszych potrzeb jest odpowiedni rozwój infrastruktury komunikacyjnej. Mamy już w Ostródzie słabą, ale jednak bezpłatną komunikację miejską dla seniorów, planowana jest również zmiana systemu kursowania autobusów (chociaż nie wiadomo do końca, jak nowy system ma wyglądać). Idealnym rozwiązaniem byłoby, gdyby autobusy kursowały na tyle często i po takich trasach, żeby osoby starsze mogły bez zbędnych przesiadek i długotrwałego oczekiwania dostać się do lekarza, odwiedzić groby zmarłych krewnych, czy zrobić zakupy w supermarkecie. Linii autobusowych powinno być mniej, za to mogłyby one kursować na przykład co pół godziny, zahaczając o wszystkie ostródzkie osiedla i centrum miasta. Dobrym pomysłem byłoby również wprowadzenie darmowych przejazdów taksówkami dla osób powyżej 65 roku życia (np. dwóch w miesiącu).

Natomiast dla pieszych, miasto powinno nie tylko remontować chodniki, ale też zadbać o komfort przemieszczania, ustawiając przy nich ławki lub krzesełka ze stolikami. To rozwiązanie bardzo popularne nie tylko na zachodzie Europy, ale też np. w Nowym Jorku. W Ostródzie ławki montowane są jedynie w parkach, natomiast w centrum miasta i przy głównych ciągach komunikacyjnych nie ma miejsc, gdzie osoby starsze i niepełnosprawne mogłyby na chwilę przysiąść i odpocząć. Tymczasem, pokonanie niedługiego jak się wydaje dystansu z któregoś z południowych blokowisk Ostródy do na przykład przychodni czy Urzędu Miasta, jest dla wielu osób drogą przez mękę. Dlaczego miasto miałoby im tego nie ułatwić?

Kolejny problem to rozwój usług opiekuńczych. Wymagają ich (i z każdym rokiem będą wymagać w coraz większym stopniu) szczególnie osoby samotne, zniedołężniałe, przykute do łóżek, ale też "uwięzione" na czwartych piętrach bloków bez wind, które nie mogą choćby samodzielnie zrobić zakupów. Wychodząc na przeciw ich potrzebom, władze miasta powinny stworzyć rozwiniętą sieć asystentów osób starszych, którzy zrobią zakupy, pomogą w domowych porządkach, załatwią sprawy urzędowe, umówią wizytę u lekarza, wyprowadzą na spacer psa, czy po prostu dotrzymają towarzystwa. Być może dla wielu to tworzenie zbędnych etatów w MOPS, ale to jedyne wyjście w sytuacji, gdy mieszkańcy Ostródy są coraz starsi, a ich dzieci i wnuki nie mogą się nimi zająć, bo po prostu nie ma ich w pobliżu.

Podobne przykłady można jeszcze długo mnożyć. Poprawna identyfikacja potrzeb osób starszych wymaga oczywiście konsultacji społecznych, w których oprócz samych zainteresowanych powinni uczestniczyć przedstawiciele organizacji pozarządowych, zajmujących się problemami tej grupy obywateli miasta. Propozycje konkretnych rozwiązań mogłaby przedstawiać Ostródzka Rada Seniorów, w skład której wchodziłyby osoby najbardziej zaangażowane w problematykę osób starszych.
 
Skoro Ostróda jest miastem emerytów, niech chociaż żyje się im tutaj i godnie i wygodnie. W ciągu najbliższej dekady, problemy związane z podeszłym wiekiem dotkną co najmniej połowę ostródzkich rodzin. Dopóki mówimy o statystyce, problem wydaje się abstrakcyjny. Jeżeli jednak uświadomimy sobie, że za liczbami stoimy tak naprawdę my i nasi rodzice, sprawy ostródzkich seniorów powinny zainteresować nas wszystkich.

BLOG COMMENTS POWERED BY DISQUS
zgoda
Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Możesz samodzielnie decydować o tym czy, jakie i przez jakie witryny pliki cookie mogą być zamieszczana na Twoim urządzeniu. Przeczytaj: jak wyłączyć pliki cookie. Szczgółowe informacje na temat wykorzystania plików cookie znajdziesz w Polityce Cookie.