Pierwszy raz starliśmy się latem 1965 roku z Iławą i dostaliśmy srogie baty. Ówczesne władze Ostródy zlekceważyły przeciwnika, przystępując do turnieju niejako z marszu, bez odpowiedniej mobilizacji mieszkańców. W Iławie natomiast potraktowano konfrontację z Ostródą bardzo poważnie. Na mieście pojawiły się motywujące plakaty o treści: „Do boju iławianie, sprawimy ostródzianom lanie!”. Chyba też niezbyt gościnnie, bez należytej czołobitności przyjęto w Ostródzie telewizyjne gwiazdy, stąd niektóre decyzje prowadzących turniej i zasiadających w telewizyjnym studio jurorów były wyraźnie stronnicze. Trwałym efektem turnieju jest trwająca po dziś dzień wzajemna niechęć mieszkańców obydwu miast. Stąd, na przykład, dowcipy typu: „Dlaczego w Ostródzie buduje się tylko domy czteropiętrowe? Bo z piątego piętra byłoby widać Iławę”.

Zanim w Ostródzie w 1992 roku pojawiło się „Radio Mazury”, miasto miało już swoją rozgłośnię. Na przełomie lat 40. i 50. ubiegłego wieku uruchomiono tutaj radiowęzeł, czyli system do przekazywania przewodowo programów do większej liczby odbiorców. Do odbioru audycji służyły głośniki, zwane popularnie „kołchoźnikami”, montowane w mieszkaniach abonentów, wyposażone w potencjometr do regulacji głośności (często posiadały jedynie możliwość zmiany siły głosu, ale bez możliwości całkowitego wyłączenia). Sieć oplatała miasto oraz przyległe wioski. W ten sposób, równolegle z powszechną elektryfikacją wsi, postępowała ich kablowa „radiofonizacja”.

W neogotyckim kościele p.w. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny podziwiać można pietę, średniowieczne arcydzieło sztuki snycerskiej. Rzeźba umieszczona jest w zamkniętej kratą bocznej kaplicy, na prawo od wejścia głównego od strony ulicy Czarnieckiego. Przedstawia postać Marii, trzymającej w ramionach konwulsyjnie wygięte, umęczone ciało Chrystusa.

Napoleon Bonaparte wkroczył do Ostródy 21 lutego 1807 roku i na swoją osobistą kwaterę wybrał komnatę na pierwszym piętrze północnego skrzydła zamku. Stąd, do 1 kwietnia, zarządzał podbitą Europą, rozsyłał rozkazy i pisał listy do żony Józefiny z domu Tascher de la Pagerie oraz kochanki Marii z Łączyńskich Walewskiej. Głównie jednak lizał rany po krwawej łaźni, jaką zgotowały mu w śnieżnej zamieci i siarczystym mrozie połączone armie rosyjska i pruska, w taktycznie nierozstrzygniętej bitwie pod Pruską Iławą (obecnie Bagrationowsk w Obwodzie Kaliningradzkim).

Nie był to oczywiście jakiś wielki węzeł (może raczej węzełek), ale przed II wojną światową z Ostródy można było pociągiem pojechać w kilku kierunkach. Teraz, wsiadając do wagonu kolejowego w Ostródzie, możemy jedynie udać się w dwie strony – na Iławę, Toruń, Poznań i w porywach Wrocław. W przeciwną stronę na Olsztyn, Ełk i może do Białegostoku.

W okolicach średniowiecznej Ostródy wróbel należał do najpowszechniej występujących gatunków zwierząt. Żarłoczne chmary tych ptaków wyrządzały znaczne szkody w zasiewach. A z każdym rokiem było ich coraz więcej, bo w sprzyjających warunkach wróble mogą wyprowadzić do 5 lęgów w ciągu roku, co daje od 15 do 30 dorosłych osobników z jednego gniazda.

W połowie stycznia 1945 roku stało się jasne, że nie da się powstrzymać prącej do przodu Czerwonej Armii i Ostróda wkrótce zostanie przez nią zdobyta. Zarządzono ewakuację ludności cywilnej, do „planowego odwrotu na z góry upatrzone pozycje” szykowało się też dowództwo ostródzkiego garnizonu. Zanim to jednak nastąpiło, z Landesschützu, czyli obrony terytorialnej, wybrano sześciu młodych ludzi i utworzono z nich grupę rowerowo-minerską.

Więcej artykułów…

zgoda
Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Możesz samodzielnie decydować o tym czy, jakie i przez jakie witryny pliki cookie mogą być zamieszczana na Twoim urządzeniu. Przeczytaj: jak wyłączyć pliki cookie. Szczgółowe informacje na temat wykorzystania plików cookie znajdziesz w Polityce Cookie.