W listopadzie 1944 roku, Karol Małłek oraz Hieronim Skurpski, jako delegaci Związku Mazurów, spotkali się w Lublinie z przedstawicielem Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego Bolesławem Bierutem. Przekazali mu memoriał, w którym zawarli punkt widzenia Związku na temat zasad organizacji życia polskiego na obszarze Mazur. W materiale tym, który był jednocześnie programem organizacji, postulowano m.in. opuszczenie przez Niemców ziemi mazurskiej, utworzenie województwa mazurskiego, przeprowadzenie reformy rolnej i roztoczenie opieki nad zabytkami. Administracja i szkolnictwo miały być wyłącznie polskie. Jako stolicę województwa mazurskiego widzieli Olsztyn lub Królewiec (nie wiedząc jeszcze że Królewiec będzie radziecki). Chcieli również zburzyć zabytki, świadczące o niemieckiej historii Prus Wschodnich.

W kwietniu 1986 roku, liczący około 1000 członków zrzeszonych w 42 kołach, ostródzki Zarząd Miejski Związku Socjalistycznej Młodzieży Polskiej, świętował jubileusz dziesięciolecia istnienia organizacji. Jedna z uchwał, podjętych na IV Miejskiej Konferencji związku, przewidywała adaptację na Dom Młodzieży ZSMP zabytkowej wieży ciśnień, wybudowanej w 1904 roku przez niemiecką firmę Grove, jako część systemu ostródzkich wodociągów.

Jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem przez generała Jaruzelskiego stanu wojennego, w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 roku, na trasie E-7 w okolicach Ostródy milicjanci zorganizowali „kocioł”, w który wpadali powracający z Gdańska do Warszawy, nieświadomi odbywającego się właśnie wojskowego zamachu stanu, członkowie Komisji Krajowej „Solidarności”. Wśród zatrzymanych znalazł się między innymi profesor Bronisław Geremek.

W 1964 roku przy ostródzkiej jednostce wojskowej 1954 („czerwone” koszary) powstał klub motocrossowy „Czerwone Berety”, podlegający organizacyjnie pod Wojskowy Klub Sportowy „Wawel” Kraków. Jego prezesem został inżynier Karol Wadas. Idąc szlakiem przetartym przez sekcję piłkarską warszawskiej „Legii”, wcielano w kamasze najlepszych polskich motocrossowców, którzy tutaj odbywali obowiązkową służbę wojskową.

W wydanej w 1936 roku powieści- reportażu pt. "Na tropach Smętka", Melchior Wańkowicz pisał: Z pola grunwaldzkiego, od kamienia Ulricha von Jungingen, przejeżdżamy tuż na wzgórze pod wsią Frogenau (Frygnowo), z którego Hindenburg prowadził operację tych pamiętnych dni końca sierpnia 1914 r. Krzyż tam stoi i mała ławeczka drewniana. Co rok w rocznicę bitwy przyjeżdżał pod krzyż starszy, cywilny pan i siadał w zadumie na tej ławeczce. Nikt ze świty nie śmiał przerywać rozmyślań feldmarszałka von Hindenburg, Prezydenta Rzeszy Niemieckiej, junkra ziemi wschodniopruskiej. Następną stary pan jechał do karczmy w Ostródzie, w której jadł ongiś Eisbeine (golonka) w czasie decydujących przegrupowań, i zjadał taką samą porcję.

Więcej artykułów…

zgoda
Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Możesz samodzielnie decydować o tym czy, jakie i przez jakie witryny pliki cookie mogą być zamieszczana na Twoim urządzeniu. Przeczytaj: jak wyłączyć pliki cookie. Szczgółowe informacje na temat wykorzystania plików cookie znajdziesz w Polityce Cookie.