Czy wiesz, że... Mazurzy chcieli po II wojnie światowej zburzyć ostródzki zamek?

Ciekawostki
Typography

W listopadzie 1944 roku, Karol Małłek oraz Hieronim Skurpski, jako delegaci Związku Mazurów, spotkali się w Lublinie z przedstawicielem Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego Bolesławem Bierutem. Przekazali mu memoriał, w którym zawarli punkt widzenia Związku na temat zasad organizacji życia polskiego na obszarze Mazur. W materiale tym, który był jednocześnie programem organizacji, postulowano m.in. opuszczenie przez Niemców ziemi mazurskiej, utworzenie województwa mazurskiego, przeprowadzenie reformy rolnej i roztoczenie opieki nad zabytkami. Administracja i szkolnictwo miały być wyłącznie polskie. Jako stolicę województwa mazurskiego widzieli Olsztyn lub Królewiec (nie wiedząc jeszcze że Królewiec będzie radziecki). Chcieli również zburzyć zabytki, świadczące o niemieckiej historii Prus Wschodnich.

W memoriale dużą uwagę przywiązywali do obiektów historycznych, znajdujących się na Mazurach. W sprawie zabytków, które uznawali za polskie, postulowali: Specjalną opieką otoczyć trzeba od razu z chwilą włączenia Mazur do Polski wszelkie zabytki rodzimej sztuki polskiej i pamiątki polskiej pracy twórczej oraz pomniki walki narodowej ludu polskiego z niemieckim najeźdźcą. Nie można zezwolić, np. na zniszczenie „Kamienia Jagiełły” pod Stembarkiem – pomimo jego napisu niemieckiego o śmierci wielkiego mistrza krzyżackiego Ulricha von Jungingen. Należałoby tylko zmienić napis niemiecki na polski z dodaniem zwrotu: „zginął ukarany za zbrodnie, dokonane przez krzyżactwo na narodzie polskim”. Pomnik Kopernika w Olsztynie musi ze zmianą napisu niemieckiego na polski zachowany zostać nadal.

O obiektach uznanych za niemieckie czytamy w memoriale:  Wszystkie zabytki, pomniki i pamiątki panowania Niemców na terenie ziemi mazurskiej usunie się radykalnie i bezapelacyjnie. Nie wolno ich pozostawić nawet mimo ich wartości artystycznych, architektonicznych czy też naukowych. Muszą zniknąć bezpowrotnie. Zniknąć musi „Dąb Bismarcka” i „mauzoleum Hindenburga”. Zniknąć musi każdy zamek krzyżacki, stojący na kościach robotnika polskiego i wiele innych. Ziemia mazurska i jej mieszkaniec – Mazur musi natychmiast przyjąć czyste oblicze mazurskie – polskie.

Być może treść memoriału przyczyniła się do tego, że z taką beztroską rozbierano zabytkowe budynki w byłych Prusach Wschodnich, chociaż wiele z nich można było odbudować. Widać to na powojennym zdjęciu ostródzkiego Placu Tysiąclecia (poniżej). Na szczęście nie wcielono w życie postulatu, że „zniknąć musi każdy zamek krzyżacki”. Ostródzki zamek, chociaż spalony i zrujnowany przez żołnierzy radzieckich, przetrwał, tak jak wiele innych na Warmii i Mazurach.

BLOG COMMENTS POWERED BY DISQUS
zgoda
Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Możesz samodzielnie decydować o tym czy, jakie i przez jakie witryny pliki cookie mogą być zamieszczana na Twoim urządzeniu. Przeczytaj: jak wyłączyć pliki cookie. Szczgółowe informacje na temat wykorzystania plików cookie znajdziesz w Polityce Cookie.