Czy wiesz, że... w ostródzkich Białych Koszarach służyło trzech późniejszych generałów?

Ciekawostki
Typography

W czasie trzydziestu pięciu lat istnienia ostródzkiego 35 pułku czołgów średnich, w jego szeregach służyło w różnych okresach i na różnych stanowiskach trzech oficerów, którzy w dalszej służbie wojskowej osiągnęli stopnie generalskie.

Pierwszy z nich, generał brygady Romuald Królak, po ukończeniu Akademii Sztabu Generalnego Wojska Polskiego w Rembertowie w 1957 roku i zajmowaniu przez niego, jeszcze przed Akademią, stanowiska dowódcy kompanii i szefa sztabu samodzielnego batalionu, został wyznaczony na stanowisko dowódcy 1 kcz w 35 Pułku Czołgów i Artylerii Pancernej. Ówczesny dowódca Warszawskiego Okręgu Wojskowego generał brygady Józef Kuropieska miał w zwyczaju kierować wszystkich absolwentów ASG, bez względu na wcześniejsze „zasługi” i doświadczenie, dla nabrania praktyki, na podstawowe stanowiska w linii, to znaczy do dowodzenia kompanią, a nawet plutonem. Ci oficerowie wyposażeni w wiedzę zdobytą w czasie trzyletnich studiów w Akademii, weryfikowali ją w praktyce, zaczynając swą karierę zawodową jakby od początku.

Drugim był generał brygady Zenon Werner, który drogę wspinania się po szczeblach stanowisk służbowych w wojsku rozpoczął bezpośrednio po ukończeniu Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Pancernych w Poznaniu w 1972 roku, obejmując dowództwo szkolnego plutonu czołgów w ostródzkim 35 pułku czołgów średnich. Jeszcze będąc podchorążym tej szkoły zapoznał się z pułkiem w czasie praktyk. Jego związek z 35 pczśr trwał przez sześć lat, w czasie których dowodził plutonem, kompanią i batalionem szkolnym.

Trzecim i ostatnim oficerem, służącym w 35 pczśr, który w czasie dalszej służby wojskowej sięgnął po generalskie wężyki i lampasy, był generał dywizji Wojciech Kubiak. W 1980 roku, po ukończeniu Akademii Wojsk Pancernych w Moskwie, przybył do pułku i objął w nim stanowisko szefa sztabu. Kierował sztabem 35 pczśr w bardzo trudnym okresie stanu wojennego. Na szczęście w tym okresie jednostka nie wykonywała żadnych zadań interwencyjnych poza granicami garnizonu lecz prowadziła normalny proces szkolenia dowódców i mechaników-kierowców czołgów dla potrzeb Pomorskiego Okręgu Wojskowego.

Fragment książki Wiesława Kołodzieja pt. „Ostróda miasto garnizonowe”, wydanej w 2011 roku.

BLOG COMMENTS POWERED BY DISQUS
zgoda
Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Możesz samodzielnie decydować o tym czy, jakie i przez jakie witryny pliki cookie mogą być zamieszczana na Twoim urządzeniu. Przeczytaj: jak wyłączyć pliki cookie. Szczgółowe informacje na temat wykorzystania plików cookie znajdziesz w Polityce Cookie.