Czy wiesz, że... Ostróda dwukrotnie startowała w Telewizyjnym Turnieju Miast?

Ciekawostki
Typography

Pierwszy raz starliśmy się latem 1965 roku z Iławą i dostaliśmy srogie baty. Ówczesne władze Ostródy zlekceważyły przeciwnika, przystępując do turnieju niejako z marszu, bez odpowiedniej mobilizacji mieszkańców. W Iławie natomiast potraktowano konfrontację z Ostródą bardzo poważnie. Na mieście pojawiły się motywujące plakaty o treści: „Do boju iławianie, sprawimy ostródzianom lanie!”. Chyba też niezbyt gościnnie, bez należytej czołobitności przyjęto w Ostródzie telewizyjne gwiazdy, stąd niektóre decyzje prowadzących turniej i zasiadających w telewizyjnym studio jurorów były wyraźnie stronnicze. Trwałym efektem turnieju jest trwająca po dziś dzień wzajemna niechęć mieszkańców obydwu miast. Stąd, na przykład, dowcipy typu: „Dlaczego w Ostródzie buduje się tylko domy czteropiętrowe? Bo z piątego piętra byłoby widać Iławę”.

Po raz drugi Ostródę zaproszono do Telewizyjnego Turnieju Miast krótko po zniesieniu stanu wojennego, 24 czerwca 1984 roku, i tej szansy Ostróda już nie zmarnowała. Naszym przeciwnikiem w turniejowych potyczkach była sporo większa od Ostródy, leżąca w województwie opolskim, Nysa. Odnieśliśmy wtedy zdecydowane zwycięstwo, ale nie mogło być inaczej skoro władze miejskie, Komitet Miejski PZPR i miejscowy PRON przygotowały Ostródę na wizytę ekipy telewizyjnej niczym gubernator Grigorij Potiomkin swoje wioski na przejazd carycy Katarzyny II. Wyremontowano i pomalowano elewacje domów przy głównych ulicach miasta, ostródzian zobowiązano do wysprzątania prywatnych, komunalnych i spółdzielczych posesji, całymi rodzinami pucowano podwórka i obejścia. Służby miejskie uporządkowały park miejski, pozamiatały i umyły nabrzeże Jeziora Drwęckiego. Milicja Obywatelska postarała się o to, żeby w trakcie trwania turnieju po ulicach miasta nie pętali się miejscowi pijaczkowie.

Ucząc się na błędach, tym razem zadbano też należycie o członków ekipy telewizyjnej. Każdy z nich otrzymał swojego osobistego asystenta spośród pracowników Urzędu Miejskiego lub służb komunalnych.

Studio telewizyjne rozłożyło się w parku miejskim, przy ujściu Drwęcy do jeziora. Tam też (i na nabrzeżu) rozgrywały się zmagania turniejowe. Konkurencje sprawnościowe prowadził  Włodzimierz Szaranowicz, zdobywający coraz większą popularność telewizyjny komentator sportowy, niestety – również mistrz językowych wpadek. Podczas obowiązkowego w tego typu turniejach festynowego przeciągania liny, w pewnym momencie zawołał: „Uwaga drużyny, na mój sygnał przeciągamy Litwę!”. Na to ktoś z kibiców krzyknął stentorowym barytonem: „I Ukrainę też!”. Ponieważ transmisja szła „na żywo”, słowa te, wraz z gromkim śmiechem publiczności, usłyszała cała Polska.

Zmotywowani porażką sprzed dwudziestu lat ostródzianie zwyciężyli niemal we wszystkich konkurencjach. Po zakończeniu turnieju miasta wymieniły się prezentami. Nysa podarowała Ostródzie produkowany u siebie mikrobus, Ostróda zrewanżowała się nowiutkim jachtem kabinowym (bodajże typu El Bimbo, ale głowy za to nie dam).

Telewizyjny Turniej Miast był cyklicznym programem Telewizji Polskiej, nadawanym od lat 60. do 80. XX wieku. Reżyserami pierwszych programów byli wspólnie Marian Marzyński i Mariusz Walter, późniejsze reżyserował już samodzielnie Walter. Do Turnieju zapraszano miasta małe i średniej wielkości. Początkowo, ze względu na ograniczone możliwości techniczne i logistyczne, położone blisko siebie (jak Ostróda i Iława), później, w miarę rozwoju techniki telewizyjnej, także odleglejsze (jak Ostróda i Nysa). Turnieje prowadziły, lub zasiadały w jury, najpopularniejsze wówczas postacie telewizyjne, jak Eugeniusz Pach, Zygmunt Chajzer, Irena Dziedzic czy Tadeusz Sznuk. Wśród jurorów zasiadał m.in. trzykrotny mistrz Europy w rajdach samochodowych Sobiesław Zasada, konkurencje muzyczne oceniał Jerzy Waldorff.

W założeniu twórców programu Turniej Miast miał służyć przede wszystkim integracji społeczności lokalnych. Realizowany w formule „na żywo”, składał się z potyczek w kilkunastu konkurencjach, w których uczestniczyły reprezentacje rywalizujących miast, w tym także osobiście miejscowi notable. Dla lokalnych władz turniej był okazją do promocji turystyki, miejscowego rękodzieła i wyrobów sztuki ludowej, lokalnych zespołów pieśni i tańca, itp. W trakcie jego trwania organizowano zbiórki pieniężne na szlachetne cele, zbiórki książek dla bibliotek czy zbiórki surowców wtórnych. Jeśli miasta znacznie różniły się wielkością, stosowano handicapy uwzględniające liczbę mieszkańców.

BLOG COMMENTS POWERED BY DISQUS
zgoda
Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Możesz samodzielnie decydować o tym czy, jakie i przez jakie witryny pliki cookie mogą być zamieszczana na Twoim urządzeniu. Przeczytaj: jak wyłączyć pliki cookie. Szczgółowe informacje na temat wykorzystania plików cookie znajdziesz w Polityce Cookie.