Czy wiesz, że... Prezydent Niemiec przyjeżdżał do Ostródy na zupę z raków i golonkę?

Ciekawostki
Typography

W wydanej w 1936 roku powieści- reportażu pt. "Na tropach Smętka", Melchior Wańkowicz pisał: Z pola grunwaldzkiego, od kamienia Ulricha von Jungingen, przejeżdżamy tuż na wzgórze pod wsią Frogenau (Frygnowo), z którego Hindenburg prowadził operację tych pamiętnych dni końca sierpnia 1914 r. Krzyż tam stoi i mała ławeczka drewniana. Co rok w rocznicę bitwy przyjeżdżał pod krzyż starszy, cywilny pan i siadał w zadumie na tej ławeczce. Nikt ze świty nie śmiał przerywać rozmyślań feldmarszałka von Hindenburg, Prezydenta Rzeszy Niemieckiej, junkra ziemi wschodniopruskiej. Następną stary pan jechał do karczmy w Ostródzie, w której jadł ongiś Eisbeine (golonka) w czasie decydujących przegrupowań, i zjadał taką samą porcję.

Po rozgromieniu pod Tannenbergiem dowodzonej przez generała Aleksandra Samsonowa rosyjskiej 2 Armii, 30 sierpnia 1914 roku, 8 Armia niemiecka, z głównodowodzącym Paulem von Hindenburgiem i szefem sztabu Erichem Ludendorfem, przeniosła siedzibę sztabu z Frygnowa do ostródzkiego liceum im. Augusty Wiktorii (obecnie Szkoła Podstawowa Nr 2 przy ulicy Olsztyńskiej). Zanim jednak panowie oficerowie zasiedli do pracy nad planami całkowitego unicestwienia atakujących Prusy wojsk rosyjskich, żeby uczcić zwycięstwo, udali się na uroczystą kolację do restauracji w Hotelu Kühla przy Wasserstrasse (powojenny Hotel Drwęcki przy obecnej ul. Mickiewicza 7) - najstarszego i najdroższego hotelu w mieście. Tam Hindenburg spędzał noce, tam też zachwycił się smakiem serwowanych z restauracyjnej kuchni zupy z raków i golonki.

Feldmarszałek i późniejszy prezydent Niemiec Paul von Hindenburg poznał Ostródę już wcześniej. Jako młody oficer sztabu generalnego kwaterował w Hotelu Kühla już w 1881 roku, będąc na inspekcji miejscowego garnizonu. Później, przez wiele lat, w każdą rocznicę wiktorii pod Tannenbergiem, przyjeżdżał z wizytą sentymentalną na wzgórze pod Frygnowem, a potem kazał się wieźć do ostródzkiego hotelu na nocleg, zawsze poprzedzony kolacją złożoną ze sznapsa, zupy z raków i golonki.

Na zdjęciu: Paul von Hindenburg na ostródzkim Nowym Rynku.

BLOG COMMENTS POWERED BY DISQUS
zgoda
Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Możesz samodzielnie decydować o tym czy, jakie i przez jakie witryny pliki cookie mogą być zamieszczana na Twoim urządzeniu. Przeczytaj: jak wyłączyć pliki cookie. Szczgółowe informacje na temat wykorzystania plików cookie znajdziesz w Polityce Cookie.