Czy wiesz, że... wnętrze ostródzkiego kościoła p.w. NPNMP zdobiła niegdyś piękna polichromia?

Ciekawostki
Typography

O historii powstania malowideł w kościele pod wezwaniem Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny krótką notatkę napisał proboszcz jedynej wówczas ostródzkiej parafii katolickiej, ks. Wacław Hipsz. Czytamy w niej: W 1954 r. kościół obchodził 90-lecie Objawień Matki Bożej w Lourdes. Świątynia w Ostródzie w tym czasie domagała się malowania. Ponieważ jest to Kościół Maryjny, pewnej niedzieli przeprowadziłem po kazaniu swoisty „plebiscyt” – czy parafianie chcą kościół tylko wymalować, czy też na uczczenie 100-lecia Dogmatu Niepokalanego Poczęcia, pod którym to tytułem jest ostródzka świątynia, ozdobić piękną polichromią. Wszyscy wierni jednogłośnie wybrali to drugie.



Polichromię Kościoła Ostródzkiego podjął się wykonać artysta malarz, uczeń Mehoffera, ks. Wincenty Kilian wraz ze swoimi asystentami. Najpiękniejszą jego polichromią jest bazylika N. Serca Pana Jezusa w Warszawie na Pradze. Malowanie oraz polichromię robi się najtrwalszymi farbami. Skierowałem odezwę do rodzin parafian ostródzkich za granicą i otrzymałem 50 kg potrzebnych farb odpowiedniego koloru w najlepszym gatunku. W kościele ani grama farby krajowej, przeważnie francuskie i z Kanady. Polichromię ks. Kilian wraz z ekipą wykonywał 5 lat (pięć sezonów letnich). Ukończoną polichromię przyjął prof. Michalak z KUL-u, a uroczyście poświęcił 28.X.1959 roku pierwszy Biskup Polski Warmii i Mazur, ks. Tomasz Wilczyński. Polichromia na ogół podobała się wiernym, bardzo dodatnio wyrażał się o niej prof. Michalak. Na uwagę szczególnie zasługują bogate w złocenia sklepienia wszystkich trzech naw.


Główny wykonawca polichromii, ks. Wincenty Kilian (1905-1991) studia seminaryjne odbywał w Krakowie i w 1933 roku otrzymał święcenia kapłańskie. Oprócz posługi duszpasterskiej w zakonie salezjanów, zajmował się także wystrojem wnętrz kościołów. Jego malowidła, witraże i mozaiki ozdabiają m.in. kościół Serca Jezusowego w Warszawie, św. Dominika Savio w Ostródzie oraz kilka innych świątyń salezjańskich w Polsce.

Polichromia na sklepieniu była kolorowa, z licznymi złoceniami, postaciami aniołów trzymających szarfy z napisami. Na ścianach umieszczono wizerunki niektórych świętych i błogosławionych, z których pamiętam świętego Kazimierza i (wówczas jeszcze) błogosławioną Kingę.

Jako dzieci, w latach 70. XX wieku, podczas niezbyt porywających kazań, mieliśmy okazję podziwiania tych pięknych obrazów. Na marginesie warto wspomnieć, że to właśnie długa i nudna msza doprowadziła Galileusza w 1583 do ważnego odkrycia – obserwując wiszące i „kiwające się” kandelabry w katedrze w Pizie, odkrył zjawisko izochronizmu wahadła. Jak mówi przysłowie: nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

Wystrój kościoła zmieniono w połowie lat 80. XX wieku. Mimo zastosowania farb w najlepszym gatunku i dużej ich trwałości, wykonana metodą al secco (na suchym tynku) polichromia zaczęła się łuszczyć i odpadać. Prawdopodobnie źle przygotowano podłoże pod malowidła. Po 25 latach polichromię zdrapano i wymalowano kościół jasną farbą już bez kompozycji figuralnych. W Ostródzie pozostała jednak pamiątka po głównym autorze malowideł, ks. Wincentym Kilianie – są to witraże w oknach kościoła p.w. św. Dominika Savio, które powstały mniej więcej w tym samym czasie, kiedy zniknęły polichromie w kościele p.w. NPNMP.

BLOG COMMENTS POWERED BY DISQUS
zgoda
Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Możesz samodzielnie decydować o tym czy, jakie i przez jakie witryny pliki cookie mogą być zamieszczana na Twoim urządzeniu. Przeczytaj: jak wyłączyć pliki cookie. Szczgółowe informacje na temat wykorzystania plików cookie znajdziesz w Polityce Cookie.