Czy wiesz, że... Ostróda już przed 1945 rokiem była miastem hoteli?

Ciekawostki
Typography

Przed II wojną światową w Ostródzie działało jednocześnie osiem hoteli (nie licząc małych pensjonatów funkcjonujących na obrzeżach miasta). Wprawdzie nie były one tak duże jak dzisiejsze i nie zapewniały aż tylu miejsc noclegowych, ale między innymi to one decydowały o turystycznym sukcesie przedwojennej Perły Mazur.

Najbardziej okazały był Kühls Hotel przy Wasserstrasse (obecnie ulica Mickiewicza), który działał przez długie lata po II wojnie światowej jako „Ludowiec”, potem „Drwęcki” i w końcu „Hindenburg”. Przy obecnym Placu Tysiąclecia, nieopodal fontanny, funkcjonował „Deutsches Haus” (Dom Niemiecki), a przy ulicy Stapińskiego, w miejscu gdzie dziś mieści się sklep „Biedronki”, „Preussischer Hof” („Pruski Dwór”). Przy Wilhelmstrasse (ulica 11 Listopada), naprzeciw tzw. pierwszego przejazdu, gości przyjmował „Rote Schloss” („Czerwony Zamek”). Koło środkowego przejazdu przy Bergstrasse (ulica Czarnieckiego), poniżej kościoła katolickiego, istniał „Nordischer Hof” („Zajazd Północny”, wcześniej znany jako „Hotel du Nord”). Wymienione wyżej hotele mogły przyjąć do kilkudziesięciu gości. Oprócz nich działały też mniejsze, na kilkanaście łóżek, do których należał „Elisenhof” przy obecnej ulicy Drwęckiej i dwa pensjonaty przy ulicy Słowackiego – „Bahnhofshotel” (Dworcowy) i „Hotel Max Moneta”.

Elisenhof


Nazwany na cześć księżniczki bawarskiej Elżbiety Ludwiki (1801-1873), od 1823 żony Fryderyka Wilhelma i dzięki temu od 1840 roku królowej Prus. Znana była ze swej działalności charytatywnej.
Elisenhof był hotelem z restauracją, salami konferencyjnymi, nowoczesną kręgielnią, oszkloną werandą, salą teatralną, kawiarnią i pięknym ogródkiem, z którego często dochodziła muzyka grana przez orkiestrę kameralną. Jesienią i zimą w Elisenhof wystawiał przedstawienia olsztyński teatr. Restauracja hotelowa użyczana była m.in. ostródzkim stowarzyszeniom katolickim, urządzającym tutaj swoje imprezy. W święto Bożego Ciała odbywały się tu tradycyjne popołudniowe festyny z kawą, muzyką, loteriami i tańcami. Elisenhof należał do Ernesta Zandera, który kupił go od Hansa Backera.

Rote Schloss

Siedziba polskich organizacji plebiscytowych w 1920 roku.
Dnia 12 czerwca odbył się wiec w Ostródzie, Czerwonym Zamku. Wiec zagaił p. Pawłowski o godz. 3 po południu. Podczas zagajenia przeszkadzano ze strony niemieckiej. W czasie mowy p. Pawłowskiego Niemcy zaczęli śpiewać „Deutschland itd.” i „Deutschland hoch in Ehren”. W tym czasie p. Gablesa z „Sokoła” tutejszego zaczepiono i bito (...). Także i p. Pawłowski był ze strony niemieckiej spoliczkowany. Mnie osobiście chcieli zbić i wyrzucić oknem, w tym momencie wkroczyła policja i zapobiegła temu.(...) Na oddziały warmińskie i mazurskie spuścić się nie mogę, gdyż chowali się po kątach. Rozkazy moje do Warmiaków nie były wykonane. Ten hałas ze strony niemieckiej trwał do godz. 11 wieczorem. Tak wydarzenia w hotelu Rote Schloss opisał Franciszek Wesołowski, kierownik okręgowy Straży Mazurskiej.

Kühls Hotel

W hotelu tym, z czego dumni byli ostródzianie, regularnie zatrzymywał się Paul von Hindenburg, żeby zjeść słynną zupę z raków. Podczas decydujących dni bitwy pod Tannenbergiem w sierpniu 1914 roku marszałek miał tutaj swoją kwaterę. Nie był to jego pierwszy pobyt w tym miejscu, nocował bowiem już tutaj w trakcie inspekcji sztabu generalnego w 1881 roku. Przed I wojną światową w „Kühl's Hotel” zatrzymywali się często polujący w okolicach książęta pruscy Fryderyk Wilhelm i Fryderyk Karol z panującego domu Hohenzollernów. Gościem bywał tu również marszałek von Mackensen.

Deutsches Haus

Otwarty w 1870 roku działał w spalonej przez sowietów pierzei Starego Rynku (obecny Plac Tysiąclecia). Johannes Müller, autor monografii Ostródy, ubolewał, że w 1905 roku Deutsches Haus został kupiony przez Polaków. Transakcja ta, jak wiele innych polskich przejęć w powiecie ostródzkim, była finansowo wspierana przez lubawski Bank Ludowy, zarządzany przez doktora Rzepnikowskiego. W latach dwudziestych hotel ponownie trafił w ręce niemieckie. Jego właścicielem został najpierw znany ostródzki filatelista Wilhelm Schilling, a od 1928 roku Artur Jung. W 1921 roku w hotelu wybuchł pożar, który poważnie zniszczył wychodzącą na rynek stylową werandę. Nowy, poważnie przebudowany budynek, oddano do użytku w 1923 roku. Wprawdzie zyskał na nowoczesności, ale odbyło się to kosztem jego historycznego uroku. W Deutsches Haus zatrzymywali się przede wszystkim ceniący jego centralne położenie goście, odwiedzający Ostródę w interesach. Typowi turyści zatrzymywali się tu rzadziej, woląc spokojniejsze miejsca. W 1936 roku przenocować tu można było za 2,5 marki, za nocleg z pełnym wyżywieniem trzeba było zapłacić 5,5 marki. Hotel oferował gościom 35 łóżek w 28 pokojach, wszystkich z bieżącą wodą. Specjalnością hotelowej kuchni były szlachetne raki oberlandzkie i oberlandzka zupa rakowa.

Nordischer Hof

Przed I wojną światową nosił nazwę „Hotel du Nord”. W powszechnej opinii uważany był za jeden z lepszych w mieście. Dysponował 15 łóżkami w jedenastu pokojach, z bieżącą wodą w każdym. Jego niewątpliwymi atrakcjami były ogród z potężnymi wiekowymi drzewami oraz oszklona weranda, z sięgającym aż po Grünortspitze (restaurację w miejscu obecnej gajówki Czarny Róg), widokiem na jezioro Drwęckie. W 1936 roku nocleg w Nordischer Hof kosztował 3 marki, śniadanie 1 markę, a nocleg z pełnym wyżywieniem 5,5 marki. W hotelowej restauracji czas często umilała gościom orkiestra wojskowa. Podobno, ze względu na prowadzące do niej strome schody, ówcześni ostródzianie nazywali restaurację po polsku Sztuką, gdyż schody te były powodem bolesnych upadków wielu gości, którzy opuszczali Sztukę po wypiciu zbyt wielu mocnych trunków. Szczególnie często te przykre wypadki były udziałem miejscowych oficerów. Otto Kitzel, pierwszy właściciel Hotelu du Nord zapraszał na łamach „Osteroder Kreis- und Anzeigerblatt” w niedzielę 14 kwietnia 1878 roku o godzinie 13.30 na uroczysty obiad, którym hotel zostanie oficjalnie otwarty. W jednym z kolejnych numerów gazety z tegoż roku Kitzel prosił o przybycie w dniach 11 i 12 sierpnia na koncert rodzinnego zespołu jodlarzy z Tyrolu. W grudniu właściciel reklamował „Wurst-Picknik”, czyli piknik z kiełbasą. Innym razem informował członków miejscowego Towarzystwa Gimnastycznego (Turn Verein), że w okresie zimowym ćwiczenia gimnastyczne odbywać się będą w każdy czwartek o godzinie 20.00 w ogrzewanej kręgielni „Hotelu du Nord”.

Preussischer Hof

Mieszczący się w okazałym secesyjnym budynku hotel Preussicher Hof stał na rogu ulic Stapińskiego (Schulstrasse) i Pułaskiego (Marktstrasse), w miejscu, gdzie dzisiaj mieści się sklep „Biedronka”. Jego właścicielem był Adolf Fürst. Jako pierwszy w mieście gwarantował on zmotoryzowanym gościom miejsca postojowe w garażach. W latach trzydziestych ubiegłego wieku z tej oferty jednorazowo mogło skorzystać sześciu automobilistów. Nocleg kosztował tu wówczas około 2,5 marki, łóżek było trzydzieści. Menu restauracji było zróżnicowane, ceny umiarkowane. Polecano ryby, wołowinę, reńskie wino. Do 1908 roku w piwnicach hotelu Carl Luthens prowadził małą mleczarnię.

Wolfsschlucht

Hotel Wolfsschlucht czyli Wilczy Jar znajdował się przy dzisiejszej ulicy Zamkowej, nieopodal obecnego postoju taksówek. W jego restauracji serwowano znaną w całym mieście zupę żydowską. Na początku lat 30 XX wieku spotykali się tam członkowie nazistowskiej bojówki SA, czyli Oddziałów Szturmowych NSDAP.

Na podstawie: Janusz B. Kozłowski, Dawna Ostróda, Wydawnictwo Retman, Dąbrówno 2009.

BLOG COMMENTS POWERED BY DISQUS
zgoda
Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Możesz samodzielnie decydować o tym czy, jakie i przez jakie witryny pliki cookie mogą być zamieszczana na Twoim urządzeniu. Przeczytaj: jak wyłączyć pliki cookie. Szczgółowe informacje na temat wykorzystania plików cookie znajdziesz w Polityce Cookie.