Magnolie to jedne z najpiękniejszych kwiatów wiosny. Białe i bladoróżowe płatki, otulające gałęzie drzew i krzewów, wyglądają niebiańsko i tak samo pachną. Kiedy kwitną magnolie, świat wydaje się lepszy i ma się poczucie, że można przenosić góry, bo nic nie stanie na drodze realizacji naszych najbardziej wybujałych marzeń.

Ostróda i jej okolice przedstawiane są w licznych wydawnictwach promocyjnych i na portalach turystycznych jako kraina pełna jezior, utkana gęsto plażami, oferującymi gościom i tubylcom najwspanialszą w świecie rekreację. Gdy sięgnąć w głąb dziejów, okazuje się, że nasi praprzodkowie takich możliwości mieli równie dużo, a może nawet więcej. Przy tych możliwościach jednak nie traktowali nadjeziornych i nadrzecznych plaż jako wczasowisk – były to dla nich miejsca zamieszkiwania i pracy.

Pod koniec 1947 roku sytuacja polityczna w Ostródzie zaczynała się stabilizować po myśli ówczesnych władców Polski. „Po klęsce wyborczej mikołajczykowskiego stronnictwa i wspierającego go obozu reakcji, jak też po uchwaleniu przez Sejm 22 lutego 1947 roku ustawy o amnestii nastąpiła poprawa stanu bezpieczeństwa w powiecie. Podziemie rozbito i zlikwidowano. Polska Partia Robotnicza umocniła swą pozycję partii hegemonistycznej.” – jak napisał z satysfakcją Antoni Sołoma (Ostróda. Z dziejów miasta i okolic. Pojezierze. Olsztyn 1976).

Podostródzka kraina to raj dla włóczęgów i wędrowców rozmaitego autoramentu. Wędrowczy styl doświadczania krajobrazu jest tu zapisany w każdym zakątku, nad brzegiem każdego jeziora, w cieniu każdego lasu i w stoku każdej doliny.

Kamieniołom kojarzy się zwykle z bielejącą wapiennymi złomami skalistą kotliną, na dnie której wybija lodowato zimna woda. Kojarzy się z hukiem dynamitowych odstrzałów i buldożerami, kruszącymi urobek stalowymi szczękami. Nie kojarzy się za to wcale z ciszą leśnej kniei i idyllicznym krajobrazem rolniczym Wzgórz Dylewskich. A jednak!

Jedną z atrakcji ostródzkiego muzeum jest kopia obrazu autorstwa Marie Nicolasa Ponce-Camus’a (1778 - 1839) „Napoleon użyczający łask mieszkańcom Ostródy. Marzec 1807”, obrazu uważanego za jedno z najlepszych płócien tego w sumie przeciętnego francuskiego malarza epoki klasycyzmu. Dla nas, ostródzian, malowidło to jest o tyle cenne, że utrwala pewien przykry epizod z pogmatwanych dziejów miasta.

Więcej artykułów…

zgoda
Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Możesz samodzielnie decydować o tym czy, jakie i przez jakie witryny pliki cookie mogą być zamieszczana na Twoim urządzeniu. Przeczytaj: jak wyłączyć pliki cookie. Szczgółowe informacje na temat wykorzystania plików cookie znajdziesz w Polityce Cookie.