Obszar naszego powiatu od mniej więcej XVI wieku do 1945 roku zamieszkiwały dwie główne nacje - niemiecka i polska. Nazwy miejscowości w większości wywodzą się z tych języków, chociaż trafiają się i takie, które swoje źródło mają w języku pruskim. Na mapie z połowy XIX wieku (G.D. Reymann’s topographisher Special Karte) oprócz nazw niemieckich trafiają się także polskie - Brzydowo, Grabinek, Dylowo, Okoniak czy Kunki. Podwójne nazwy spotykamy także na mapie wydanej w Warszawie w 1932 roku przez Wojskowy Instytut Geograficzny. Możemy tu znaleźć na przykład Szyldak, Durąg, Dąbrówkę, Ostrowin, Wigwałd i wiele innych. W tym artykule postaram się przybliżyć państwu historię nazewnictwa miejscowości leżących w naszym powiecie.

21 stycznia 1945 roku to w historii Ostródy przełomowa data. Tego dnia żołnierze Armii Czerwonej przekroczyli południowe granice miasta i po kilkunastu godzinach przejęli nad nim pełną kontrolę. Ostróda była słabo broniona przez niewyszkolony oddział Volksturmu (pospolitego ruszenia). Niemcy spodziewali się natarcia na Prusy Wschodnie w rejonie Wielkich Jezior Mazurskich i tam skoncentrowali swoją obronę. Sowieci zaatakowali tymczasem od południa, okrążając i spychając ich do Bałtyku.

Na ich pozostałości możemy natknąć się spacerując po podostródzkich lasach i polach. Upadłe przed wiekami, opuszczone i zapomniane wioski powiatu ostródzkiego - niektóre odnalezione przed laty, bogate w ślady dawnego osadnictwa, inne schowane pod ziemią lub leśnym runem, wciąż czekające na swego odkrywcę.

Sprawa ta w ciągu pół wieku milczenia obrosła miejscową legendą. Niektórzy ze starszych mieszkańców Ostródy opowiadają o wielkiej strzelaninie, w której zabito od kilkudziesięciu do kilkuset żołnierzy sowieckich. Jej przyczyną miał być zamiar zdemontowania i wywiezienia na wschód obecnych Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego. Inny powód, jaki podawano, to demontaż i wywóz torów kolejowych linii Ostróda – Olsztyn oraz Ostróda – Działdowo. Polegli żołnierze sowieccy mieli spocząć na obecnym cmentarzu przy ulicy Jagiełły. Inne relacje mówią o topieniu zwłok zabitych w Jeziorze Drwęckim.

Jabłonie rosną tu od dawna dosyć spontanicznie, choć dopiero niedawno mieszkańcy zaczęli się opiekować również tymi, które wyrosły z ogryzków w krzakach przy drogach. Zapewne jest tu wyjątkowy klimat dla jabłoni i dlatego napotkane przez pierwszych osadników dały nazwę całej miejscowości. Od ponad 100 lat znane są z walorów turystycznych a po połączeniu w latach 90-tych ubiegłego wieku ze Staszkowem (dawna nazwa Maderwiza lub Baarwiese – krótko po II Wojnie nazywano je Barwinek) uzyskały dostęp do jeziora Szeląg Mały.

Więcej artykułów…

zgoda
Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Możesz samodzielnie decydować o tym czy, jakie i przez jakie witryny pliki cookie mogą być zamieszczana na Twoim urządzeniu. Przeczytaj: jak wyłączyć pliki cookie. Szczgółowe informacje na temat wykorzystania plików cookie znajdziesz w Polityce Cookie.