21 stycznia 1945 roku to w historii Ostródy przełomowa data. Tego dnia żołnierze Armii Czerwonej przekroczyli południowe granice miasta i po kilkunastu godzinach przejęli nad nim pełną kontrolę. Ostróda była słabo broniona przez niewyszkolony oddział Volksturmu (pospolitego ruszenia). Niemcy spodziewali się natarcia na Prusy Wschodnie w rejonie Wielkich Jezior Mazurskich i tam skoncentrowali swoją obronę. Sowieci zaatakowali tymczasem od południa, okrążając i spychając ich do Bałtyku.

Wzgórza Dylewskie najpiękniej wyglądają jesienią. Różnobarwne plamy drzew liściastych poprzetykane łatami wiecznie zielonych świerków i sosen oszałamiają, przyprawiają o zawrót głowy. Najbardziej zaś tajemnicze są Wzgórza Dylewskie zimą, szczególnie gdy puszysty śnieg pokryje ponową całą pofałdowaną przestrzeń. Każda leśna ścieżka zamienia się wówczas w sekretny tunel prowadzący do krainy zimowych łowów.

Czy może być coś wspanialszego nad bursztynową świetlistość i krystaliczną przejrzystość, nad perlistość piany, nad tę woń jęczmienną i goryczkę chmielową, drażniącą zmysłowo gardło? Czyż może być coś lepszego od dobrego piwa? Zapewne są takie rzeczy, ale z całą pewnością nie jest ich wiele.

Siedliska ludzkie z okolic Ostródy mają niezwykle długą historię. Niektóre osady, jak potwierdzają badania archeologiczne, funkcjonowały w tych samych miejscach od czasów przedlokacyjnych. Do takich wsi należą Brzydowo, Tyrowo, Ornowo, Smykowo, Ryńskie, Turznica, Lipowo, Samborowo, być może Wirwajdy.

Wolnomularstwo (czyli inaczej masoneria) to chyba najbardziej tajemnicza z realnie działających organizacji. Poza niekwestionowanym faktem istnienia, skrywa wiele sekretów, które od stuleci rozpalają wyobraźnię tropicieli różnego rodzaju spisków i zakulisowych porozumień. Wielu uważa ją za tajne stowarzyszenie, powołane do sprawowania władzy nad światem. Inni zarzucają jej antykatolicyzm i chęć unicestwienia instytucji kościoła. Jaka jest prawda? I co masoni mają wspólnego z Ostródą?

Przedmieścia, progi i opłotki miasta – wąskie brukowane ulice otulone brudnawożółtym światłem, zmieszane zapachy dymu i parzonej wędzonki, szczekające na podwórzach psy i gęgający, gdaczący drób, kobiety i starcy wyglądający przez okna. Przedmieścia, życie powolne, zagranica miasta.

Więcej artykułów…

zgoda
Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Możesz samodzielnie decydować o tym czy, jakie i przez jakie witryny pliki cookie mogą być zamieszczana na Twoim urządzeniu. Przeczytaj: jak wyłączyć pliki cookie. Szczgółowe informacje na temat wykorzystania plików cookie znajdziesz w Polityce Cookie.