Pamiątki po ostródzkich Żydach

Historia
Typography

Należeli do elity społeczno-gospodarczej miasta. Byli kupcami, lekarzami, urzędnikami. W okresie najbardziej dynamicznego rozwoju Ostródy, zasiadali w jej władzach, prowadzili eleganckie sklepy na Starym Rynku, byli naturalnym elementem lokalnego folkloru. Żydzi – ostródzianie, po których prawie nic nie zostało.

Pierwszych żydowskich kupców wędrownych spotykano w Ostródzie już w XVII wieku. Handlowali głównie wełną i tekstyliami, a ich obecność - choć tolerowana - nie cieszyła się uznaniem miejscowych. Chrześcijańska ludność ówczesnych Prus postrzegała starszych braci w wierze jako ludzi przebiegłych i skupionych na pomnażaniu majątku. Świadczy o tym chociażby zarządzenie z 1639 roku, nakazujące lokalnym służbom podatkowym zwrócenie szczególnej uwagi na żydowskich handlarzy i - w przypadku wykrycia oszustw - pociąganie ich do odpowiedzialności.

Kolejne stulecie to okres powolnego formowania ostródzkiej diaspory. W tym czasie, w mieście osiedliło się kilkunastu Żydów, którzy z mniejszym lub większym powodzeniem próbowali prowadzić tu swoje interesy. Pierwszym znanym mieszkańcem wyznania mojżeszowego był kupiec Abraham Moses (1715). Po nim, nad Jeziorem Drwęckim zamieszkali m.in. Jochum i Abraham Isaakowie, Magnus Moises, Simon Marcus i Samuel Abraham. W 1792 roku wnuk tego ostatniego - Isaac Elias - uzyskał status Żyda uprzywilejowanego, a jego zięć - Levin Isaac - nadzwyczajnego Żyda protegowanego.

Mimo zauważalnej niechęci miejscowych (skarżyli się m.in. na rytualny ubój zwierzyny czy nieuczciwą konkurencję), znaczenie żydowskiej społeczności rosło. Jeszcze w czasie wojen napoleońskich, w 1812 roku, wszedł w życie edykt emancypacyjny, czyniący Żydów pełnoprawnymi obywatelami Królestwa Pruskiego. Warunkiem uzyskania obywatelstwa było przyjęcie niemieckich nazwisk i imion oraz posługiwanie się językiem niemieckim. Dla potwierdzenia pełni praw obywatelskich dawano Żydom specjalne dyplomy, na podstawie których mieli prawo do swobodnego osiedlania się, wykonywania zawodu, odbywania praktyk religijnych oraz nabywania nieruchomości.

Obywatele Żydzi

Z królewskiego edyktu jako pierwszy skorzystał kupiec Samulon Abraham Ascher. Pod koniec sierpnia 1812 roku złożył przysięgę na wierność królowi Prus oraz magistratowi miasta Osterode i jako Israel Samulon został protoplastą jednego z najznamienitszych ostródzkich rodów, którego członkowie przez ponad sto lat aktywnie uczestniczyli w życiu społeczno-politycznym miasta. Po Israelu Samulonie obywatelstwo przyjęli także inni Żydzi, m.in. Jacobsohnowie i Loeventhalowie. Posiadając pełnię praw, mogli teraz bez przeszkód prowadzić swoje interesy, dzięki czemu ich pozycja rosła, a Ostróda stawała się centrum lokalnej diaspory.

Będąc pełnoprawnymi obywatelami, Żydzi wrastali w społeczność XIX-wiecznej Ostródy. Kiedy w drugiej połowie stulecia miasto zaczęło gwałtownie się rozwijać, czerpiąc profity z dogodnego położenia i zdobyczy rewolucji przemysłowej, przedsiębiorczy przedstawiciele diaspory zaczęli odgrywać coraz większą rolę w jego życiu gospodarczym i społecznym.

Zajmowali się głównie handlem. W drugiej połowie XIX wieku swoje sklepy na Starym Rynku otworzyli Lonky (Modebazar - sklep z odzieżą i obuwiem), Lipsky&Sohn ("największy dom towarowy na Rynku z wyrobami manufakturowymi i konfekcją"), Cohn (Ostródzki Dom Towarowy) oraz Wittenberg (wyroby skórzane). W innych częściach miasta handlowali m.in. Bukofzer (obuwie), Kamnitzer (skóra), Schwartz (produkty mączne) i Sass (obuwie). Właścicielem fabryki likierów był Levinsohn, który handlował również winem.

Oprócz kupiectwa, Żydzi zasilali szeregi inteligencji. W 1878 roku, właściciel pierwszej ostródzkiej księgarni, J.G. Rautenberg, otworzył wydawnictwo, którego nakładem ukazywały się gazety Osteroder Kreisblatt i Osteroder Kreis-und-Anzeigeblatt. Na przełomie XIX i XX wieku wielu Żydów było lekarzami, urzędnikami i radnymi miejskimi.

Ważną postacią ostródzkiej gminy był Jacob Akiba Sturmann. W 1865 roku, mając zaledwie dwadzieścia kilka lat, przybył do miasta by objąć funkcje mełameda (nauczyciela) i rzezaka, ale dzięki wrodzonej charyzmie i talentom oratorskim, szybko wyrósł na lidera lokalnej społeczności żydowskiej. To dzięki jego osobistemu zaangażowaniu, w Ostródzie wybudowano budzącą podziw synagogę przy dzisiejszej ul. Olsztyńskiej. Otwarto ją oficjalnie 4 września 1893 roku. Tego samego dnia Jacob Sturmann dostąpił godności kantora.

Ze szczytu w przepaść

Pod religijnym przywództwem Jacoba Sturmanna (1865 – 1917), ostródzka gmina żydowska przeżywała okres dynamicznego rozwoju. Jej członkowie nie tylko wydatnie przyczyniali się do rozwoju gospodarczego miasta, ale również aktywnie uczestniczyli w jego życiu społecznym i politycznym. W 1900 roku, w 24-osobowej radzie miasta zasiadało czterech Żydów, wielu innych pracowało w magistracie. Członkowie diaspory tworzyli lokalne struktury różnego rodzaju organizacji, m.in. Centralnego Związku Niemieckich Obywateli Wyznania Żydowskiego, Związku Rzeszy Stowarzyszeń Żydowskich Nauczycieli czy Stowarzyszenia Żydowskiej Historii i Literatury. Młode kobiety zrzeszone były w Stowarzyszeniu Panien Żydowskich. Ostródzcy Żydzi mieli własną synagogę i bibliotekę, w ostródzkich restauracjach serwowano żydowskie potrawy, nauczyciele podnosili swoje kwalifikacje w Związku Młodych Nauczycieli, działalność charytatywną prowadził Związek Wspierania Ubogich Przejezdnych Żydowskich.

Aż do wybuchu I wojny światowej, Żydzi należeli do elity społeczno-gospodarczej miasta, jednak dotkliwa klęska Niemiec i wywołany nią kryzys spowodowały radykalny wzrost nastrojów antysemickich. W Ostródzie - podobnie jak w innych niemieckich miastach - z roku na rok, wraz z pogłębianiem się problemów ekonomicznych, Żydzi zaczęli być stopniowo rugowani z kolejnych obszarów życia społecznego. Mimo ofiar, jakie ponieśli w czasie wojny (poległo dziewięciu ostródzkich Żydów, a dwóch zostało odznaczonych Krzyżem Żelaznym), po 1919 roku żaden z nich nie zasiadł już w radzie miasta.

W 1917 roku, po ponad pięćdziesięciu latach przewodzenia lokalnej wspólnocie zmarł kantor Jacob Sturmann. W 1920 roku jego obowiązki przejął David Mannheim, który kierował ostródzką gminą aż do tragicznego końca jej istnienia.

Po dojściu do władzy Adolfa Hitlera, antysemityzm Niemców przybrał na sile. Już w 1933 roku aresztowano na krótko kilku ostródzkich Żydów, a SA (oddziały szturmowe NSDAP) ogłosiła bojkot żydowskich sklepów. Zaledwie kilka miesięcy wcześniej, jeden z członków nazistowskiej organizacji paramilitarnej podłożył bombę pod sklepem Lonky’ego. Zamach udaremniono, jednak terrorysty nie spotkała żadna kara.

Wraz z umacnianiem się władzy nazistów, ostródzcy Żydzi poddawani byli coraz większym szykanom. Z powodu bojkotu, obroty ich sklepów drastycznie spadały, na witrynach malowano antysemickie hasła, wielu - jak weteran I wojny światowej Henry Wittenberg - oprócz upokorzeń doświadczyło również przemocy fizycznej. Nazistowski terror był tak dotkliwy, że wiele rodzin postanowiło sprzedać swoje domy i opuścić Ostródę. Od 1933 do 1938 roku liczba żydowskich obywateli miasta zmalała ponad siedmiokrotnie.

W nocy z 9 na 10 listopada 1938 roku, w całych Niemczech doszło do wielkiego, niespotykanego wcześniej w historii świata, pogromu ludności żydowskiej. W Ostródzie, podczas wydarzeń Nocy Kryształowej, bojówki nazistowskie spaliły synagogę, zniszczyły cmentarz żydowski na Polskiej Górce oraz splądrowały mieszkania i sklepy ostatnich, pozostających w mieście Żydów. Ucieczką salwować musiał się lider ostródzkiej gminy wyznaniowej, David Mannheim.

Pod koniec 1938 roku, po wydarzeniach Nocy Kryształowej, w Ostródzie pozostało zaledwie pięć rodzin żydowskich. Wszystkie zostały przesiedlone do Domu Żydowskiego – miniaturowego getta, mieszczącego się w jednej z kamienic przy dzisiejszej ulicy 11-go Listopada. Wkrótce potem opuścili miasto. W 1939 roku Ostródę ogłoszono miastem „wolnym od Żydów”. Sześć lat później, nazistowskie Niemcy przegrały II wojnę światową. Ostróda stała się polskim miastem.

Epilog

Przez cały okres PRL i pierwszą dekadę wolnej Polski, wspomnień o ostródzkich Żydach nie potwierdzały żadne zabytki. Nie zachowały się choćby najmniejsze ślady po synagodze, na części zrujnowanego cmentarza utworzono boisko sportowe. Pozostałości żydowskiego kirkutu na Polskiej Górce były wielokrotnie dewastowane jeszcze długo po wojnie. Dopiero w 2002 roku, członkowie Ostródzkiego Stowarzyszenia Kulturowego „SASINIA” (dzisiaj autorzy „Rozmaitości Ostródzkich”) uporządkowali żydowski cmentarz, gdzie odnaleźli i odrestaurowali dwie macewy (nagrobki) należące do potomków pierwszego ostródzkiego Żyda – Israela Samulona. Są one dzisiaj jedynymi pamiątkami po społeczności, która została wykarczowana z miejskiej pamięci.

Adrian Godlewski, Rozmaitości Ostródzkie nr 4(68)/2013

Korzystałem z:

J. M. Łapo, Żydzi powiatu ostródzkiego, [w:] Okolice Ostródy 2011, pod. red. W. Mierzwa, Oficyna Retman, Dąbrówno 2011.
O Żydach ostródzkich, [w:] Legendy i opowieści z ziemi ostródzkiej, OSK SASINIA, Ostróda 2010.
Wirtualny Sztetl, www.sztetl.org.pl, dostęp: 04.05.2013.

RÓD SAMULONÓW


Samulonowie byli oficjalnie najstarszą i jedną z najznamienitszych ostródzkich rodzin żydowskich. Protoplastą rodu był kupiec Samulon Abraham Ascher, który 31 sierpnia 1812 roku złożył przysięgę na wierność królowi Prus i magistratowi miasta Osterode, zostając pierwszym pełnoprawnym obywatelem-Żydem. Dwa lata później, już jako Israel Samulon (wymogiem otrzymania obywatelstwa była zmiana nazwiska), kupił w mieście duży dom ze stajnią, stodołą, dwoma włókami ziemi i ogrodem.

Potomkowie Israela Samulona tworzyli elitę intelektualną i - jak powiedzielibyśmy dzisiaj - biznesową Ostródy. Byli wśród nich lekarze, radni miejscy, kupcy i przedstawiciele wolnych zawodów. Jeden z przedstawicieli rodu był przez pewien czas współwłaścicielem młynu parowego nad Jeziorem Drwęckim (w okolicach dzisiejszego molo). Aż do objęcia władzy przez nazistów, rodzina Samulonów cieszyła się powszechnym szacunkiem i uznaniem ostródzian.

Na początku lat trzydziestych ubiegłego stulecia nasiliły się prześladowania ludności żydowskiej w Niemczech. Szykany dotknęły również ostródzkich Żydów, w tym szanowanego lekarza, doktora Juliusa Samulona. W 1938 roku, jeszcze przed wydarzeniami Nocy Kryształowej, kiedy w Ostródzie spalono synagogę i splądrowano wiele mieszkań żydowskich, dr Samulon został zmuszony do sprzedaży wartej ponad 140 tysięcy marek, okazałej kamienicy przy Starym Rynku nr 24. Kupujący aryjczyk wręczył mu zaledwie 5 tysięcy marek, twierdząc że nie może więcej zapłacić Żydowi.

Rodzina Samulonów opuściła Ostródę w 1938 roku. Wszyscy jej członkowie najparwdopodobniej zginęli w Holokauście (nie ma ich na żadnej ze znanych list ocalałych). Co ciekawe, macewy (nagrobki) dwojga przedstawicieli rodu - Justine Samulon z domu Rautenberg i Szlomo Samulona - są dziś jedynymi zabytkami, świadczącymi o obecności Żydów w Ostródzie.

ANTYSEMITYZM I HOLOKAUST

Nastroje antysemickie w Niemczech narastały na długo przed dojściem do władzy Adolfa Hitlera. Po zakończeniu I wojny światowej, pokonani i upokorzeni Traktatem Wersalskim Niemcy coraz częściej wyładowywali swoją frustrację na obcych, jednak były to zdarzenia incydentalne.

Wraz z umacnianiem pozycji NSDAP, nasilał się antysemityzm. W październiku 1932 roku przed sklepem odzieżowym Lonky'ego przy ostródzkim Starym Rynku podłożono bombę z zapalnikiem zegarowym. Odnalazł ją przypadkiem kelner Otto Kugel, który zgłaszając ten fakt policji nabawił się wielu nieprzyjemności (nazywano go "obrońcą Żydów"), stracił pracę i musiał wyjechać do Iławy. Niedoszłego zamachowcę - członka ostródzkiej SA - nie spotkały żadne konsekwencje.

W marcu 1933 roku, czyli wkrótce po dojściu do władzy nazistów, aresztowano dwukrotnie na jeden dzień niektórych ostródzkich Żydów. W kwietniu tego samego roku rozpoczął się bojkot żydowskich sklepów. SA-mani blokowali dostęp m.in. do sklepu Lispky&Sohn, a na promenadzie nad Jeziorem Drwęckim ustawili "tablice hańby" ze zdjęciami ostródzian, robiących zakupy w żydowskich sklepach.

W 1935 roku weteran I wojny światowej, właściciel sklepu z wyrobami skórzanymi, Henry Wittenberg, protestował przeciwko wybijaniu szyb i malowaniu antysemickich haseł na murach jego lokalu. Członkowie SA dotkliwie go pobili, a następnie powiesili na jego szyi tabliczkę z napisem "Wittenberg nas pobił" i przez godzinę obwozili po mieście.

Antysemickie represje spowodowały masową emigrację ostródzkich Żydów. Od 1933 do 1938 roku liczba żydowskich obywateli miasta zmalała ponad siedmiokrotnie (ze 150 do 20). W Noc Kryształową (z 9 na 10 listopada 1938 roku) bojówki nazistowskie spaliły ostródzką synagogę, zniszczyły cmentarz oraz splądrowały mieszkania i sklepy ostatnich, pozostających jeszcze w mieście rodzin żydowskich. Na chwilę przed podpaleniem synagogi, z miasta zdołał zbiec kaznodzieja David Mannheim.

Po wydarzeniach Nocy Kryształowej, w Ostródzie pozostało już tylko pięć rodzin żydowskich. Wszystkie one zostały zmuszone do przeprowadzki do tzw. Domu Żydowskiego przy dzisiejszej ulicy 11-go Listopada. Swoiste getto funkcjonowało w Ostródzie przez kilka miesięcy, do połowy 1939 roku, kiedy miasto ogłoszono oficjalnie wolnym od Żydów. Tak naprawdę, ostatnimi ostródzianami wyznania mojżeszowego byli dentysta Salomomonsohn i wdowa po kupcu Munku, którzy mieli mieszkać tu aż do 1941 roku.

Nazwiska ostródzkich Żydów znajdują się na wielu listach ofiar Holokaustu. Byli więzieni i mordowani w Auschwitz, Buchenwaldzie, Gurs i Drancy, a także umieszczani w gettach w Kownie i Theresienstadt. Z Zagłady ocaleli m.in. członkowie rodzin Jacobych, Salomonsohnów, Lewinsohnów i Ritterbandów.

BLOG COMMENTS POWERED BY DISQUS
zgoda
Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Możesz samodzielnie decydować o tym czy, jakie i przez jakie witryny pliki cookie mogą być zamieszczana na Twoim urządzeniu. Przeczytaj: jak wyłączyć pliki cookie. Szczgółowe informacje na temat wykorzystania plików cookie znajdziesz w Polityce Cookie.