Drzewa - kotwice naszej miejskości

Historia
Typography

Drzewo istnieje w życiu człowieka w sposób wyjątkowy. Wplata się w jego codzienność i towarzyszy mu w czas świętowania. Wzbogaca i urozmaica przestrzeń, zakorzeniając się nie tylko w ziemi, ale i w kulturze.

Na zdjęciu Dąb generała Blüchera przy drodze nr 7 w okolicy Czerwonej Karczmy

Zielone walory Ostródy to w dużej mierze drzewa. Parki, skwery, cmentarze, aleje, szpalery nadbrzeżne, a także drzewa pojedyncze – ostańce, samotniki. W ostatnich latach wiele miejskich plam zieleni zniknęło, głównie za przyczyną realizowanych z nadmiernym rozmachem inwestycji. Drzewa zawsze ginęły pod toporem drwali, ale choć czasem powala je wichura, to właśnie te ścięte ręką ludzką tworzą wokół nas największą pustkę.

Do najbardziej okazałych drzew w Ostródzie do lat 70. XX wieku należała bez wątpienia wiekowa grusza rosnąca na obrzeżach miasta, na zachodniej skarpie doliny jeziora Smordy. Drzewo to związane było kulturowo z pobliską – nieistniejącą już – miejscowością Cierzpięty. Rosnące na niewielkim pagórku obłożonym polnymi kamieniami, każdej wiosny obsypane drobnym białym kwieciem, przyciągało mieszkańców osady swą niezwykłością. Było to miejsce spotkań i poszukiwań skarbów. Według jednej z opowieści, pod gruszą zakopane zostały pistolety francuskie przywiezione tu przez pewnego marynarza, według innej – zjedzenie cierpkiego owocu gruszy w czas pełni pozwalało zobaczyć miejsce ukrycia skrzyni z kosztownościami nad jeziorem.

Samotne drzewa to często dawne znaki graniczne. Taką rolę pełnił rosnący przy drodze nr 7 w okolicy Czerwonej Karczmy rozłożysty dąb, nazwany przed wojną imieniem generała Blüchera, bohatera wojen napoleońskich. To pozostałość po wytyczeniu północnej granicy terytorium miejskiego. Granicę tę – jak może pamiętają bardziej wytrwali czytelnicy „Rozmaitości Ostródzkich” – oznaczył pewien krawiec pijanica, rzucając w pył drogi tłustego śledzia niesionego między dwoma palcami.

Po wojnie zielona przestrzeń Ostródy kształtowała się w dużym stopniu bezładnie. Korony dawniej nasadzonych drzew nie były formowane i podcinane, a raczej podkrzesywane i ogławiane, co niejednokrotnie prowadziło do ich obumierania. Wycinano też drzewa rosnące w strefach pasów drogowych i ulic – brak pielęgnacji prowadził do rozrastania się konarów, a ich gałęzie nadmiernie zacieniały otoczenie i zagrażały bezpieczeństwu ludzi.

Drzewa są w jakimś sensie naszymi współmieszkańcami, nadającymi otaczającej nas przestrzeni walor wyjątkowości i dlatego powinny być traktowane w sposób wyjątkowy. Wyjątkowy nie znaczy jednak nabożny. Kiedy okazuje się, że nadmiernie rozrośnięty, niepielęgnowany drzewostan wprowadza do otoczenia chaos, trzeba czasem dokonywać cięć. Nie po to jednak, by ciąć dla cięcia, lecz w celu przywrócenia pierwotnej kompozycji. W miastach często lekceważy się takie niematerialne wartości albo poszukuje się ich w niewłaściwych miejscach. Czasem brakuje refleksji i odniesienia do założeń pałacowo-parkowych. Istotną rolę kompozycyjną odgrywają tam osie i otwarcia widokowe, traktowane na równi z obiektami architektonicznymi, w poczuciu pełnej harmonii. Nieprzemyślane cięcia obnażają niedostatki przestrzeni albo kaleczą ją na długie lata. Szczególnie drastycznie objawia się to na styku z wodą. Ogołocone z drzew nabrzeża jeziora żenują i konsternują, zamiast poczucia spokoju wprowadzają w stan zniechęcenia. Eksponowanie nowopowstałej, dość nieciekawej architektury, ma w sobie coś z tandetnego ekshibicjonizmu. A przecież oczywistym jest, że jeśli coś nie do końca ma swój urok przyrodzony, trzeba to jakoś odziać. Zamiast tańca na rurze w wykonaniu sztucznej lali, wolelibyśmy smakowitą burleskę w wykonaniu ponętnej tuziemki...

Drzewo w mitologii kosmogonicznej to axis mundi, środek świata, oś naszych doświadczeń, kotwicząca – w przypadku Ostródy – naszą miejską tożsamość. Kreacje architektoniczne mają swoją skończoną wartość i wielkość, nawet najokazalsza budowla jest w swym zamyśle przewidywalna. Okalające architekturę drzewa wprowadzają nutę niedopowiedzenia, ocienienie jest obszarem, w którym mają szansę spotkać się ludzie i drzewa.

BLOG COMMENTS POWERED BY DISQUS
zgoda
Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Możesz samodzielnie decydować o tym czy, jakie i przez jakie witryny pliki cookie mogą być zamieszczana na Twoim urządzeniu. Przeczytaj: jak wyłączyć pliki cookie. Szczgółowe informacje na temat wykorzystania plików cookie znajdziesz w Polityce Cookie.