Pradziejowi plażowicze znad Drwęcy

Historia
Typography

Ostróda i jej okolice przedstawiane są w licznych wydawnictwach promocyjnych i na portalach turystycznych jako kraina pełna jezior, utkana gęsto plażami, oferującymi gościom i tubylcom najwspanialszą w świecie rekreację. Gdy sięgnąć w głąb dziejów, okazuje się, że nasi praprzodkowie takich możliwości mieli równie dużo, a może nawet więcej. Przy tych możliwościach jednak nie traktowali nadjeziornych i nadrzecznych plaż jako wczasowisk – były to dla nich miejsca zamieszkiwania i pracy.

Przed wiekami wody w okolicy Ostródy było znacznie więcej niż dzisiaj. Drwęca szeroko rozlewała swój meandrujący nurt, osadzony w nieckowatej dolinie. Na jej dnie, w zakolach starorzeczy i wypływających z trzewi zdradliwych trzęsawisk strumieni, bielały mniejsze i większe piaszczyste wydmy. To na nich, jako pierwsi mieszkańcy okolic Ostródy, zbudowali swe szałasy przedstawiciele tzw. kultury świderskiej. Było to na przełomie dwóch okresów epoki kamienia: paleolitu i mezolitu, mniej więcej 10600-9600 lat p.n.e. W tym czasie klimat był dosyć surowy, mieszkańcy piaszczystych drwęckich wysp nie mogli zatem – nawet gdyby chcieli – korzystać z uroków plażowania. Mezolityczni mieszkańcy spod Ostródy chodzili zazwyczaj odziani w skóry i futra, a na co dzień zajmowali się polowaniem na renifery. Prowadzili koczowniczy tryb życia, przenosząc się z miejsca na miejsce, często jednak wracając na dawne obozowiska.

Najwięcej śladów w okolicy Ostródy mezolityczni myśliwi pozostawili na terenie dzisiejszych działek przy drodze szybkiego ruchu nr 7. Pozostałości ich bytowania na początku XX wieku odkrył twórca ostródzkiego muzealnictwa, nauczyciel gimnazjalny Emil Schnippel. Efekty jego odkryć, w postaci narzędzi krzemiennych, aż do 1945 r. można było obejrzeć w gablotach tzw. Gymnasial Sammlung Osterode, którego siedzibą było Kaiser-Wilhelm-Gymnasium czyli dzisiejsze Liceum Ogólnokształcące im. Jana Bażyńskiego.

Naddrwęckie wydmy musiały stanowić nadzwyczaj dogodne miejsce dla osadnictwa, bo Emil Schnippel na piaskach w dolinie rzeki odnalazł także wiele śladów bytowania ludności żyjącej w najmłodszym okresie epoki kamienia, nazywanym przez archeologów neolitem. Były to pozostałości co najmniej trzech kultur: kultury ceramiki grzebykowo-dołkowej (3100-1800 p.n.e.), kultury pucharów lejkowatych (3700-1900 p.n.e.) i kultury ceramiki sznurowej (3200-1800 p.n.e.). Nazwy pierwszej i trzeciej z wymienionych kultur wzięły się od specyficznego sposobu zdobienia glinianych naczyń, zaś nazwa drugiej pochodziła od charakterystycznego kształtu naczynia najczęściej odkrywanego na stanowiskach archeologicznych.

Klimat w neolicie stał się mniej surowy, lata bywały nawet gorętsze od dzisiejszych. Neolityczni mieszkańcy piaszczystych plaż prowadzili już osiadły tryb życia i poza zbieractwem oraz łowiectwem zajmowali się prymitywną uprawą roli. Siali zebrane wcześniej rosnące w stanie dzikim prazboża, przypominające wyglądem owies lub orkisz. Ziemię spulchniali rydlami albo ciągniętymi przez siebie samych prymitywnymi radlicami lub sochami. Do uprawy wykorzystywali przykryte torfami spłachetki żyznej ziemi, położone nieco wyżej na terasach nadzalewowych doliny Drwęcy, mniej więcej na wysokości dzisiejszych ulic Mazurskiej i częściowo Olsztyńskiej. W trakcie prac melioracyjno- regulacyjnych na początku XX wieku znaleziono tam ślady spalenizny, które po specjalistycznych badaniach pyłków roślinnych w niej zawartych, pozwoliły określić ich wiek na połowę czwartego tysiąclecia przed naszą erą.

Warunki życia pradziejowych plażowiczów spod Ostródy były trudne, ale mało skomplikowane. Poza organizacją rodową nie mieli żadnych partii ani innych organizacji, które mogliby wykorzystywać do mącenia wody. Jeśli tę wodę mącili, to tylko po to, by łatwiej złowić w niej rybę na zdrowy posiłek dla swej rodziny. Mieli za to bardzo rozbudowane życie duchowe. Ślady rytuałów i relikty sztuki w postaci malowideł i zdobnictwa na naczyniach, znane z innych stanowisk archeologicznych epoki kamienia, dowodzą, że kultura pradawnych mieszkańców naddrwęckich plaż musiała stać na wysokim poziomie. Kto wie, być może nawet na wyższym niż dzisiejsza lokalna kultura salonowa?

BLOG COMMENTS POWERED BY DISQUS
zgoda
Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Możesz samodzielnie decydować o tym czy, jakie i przez jakie witryny pliki cookie mogą być zamieszczana na Twoim urządzeniu. Przeczytaj: jak wyłączyć pliki cookie. Szczgółowe informacje na temat wykorzystania plików cookie znajdziesz w Polityce Cookie.