Ostródzcy masoni

Historia
Typography

Magnolie to jedne z najpiękniejszych kwiatów wiosny. Białe i bladoróżowe płatki, otulające gałęzie drzew i krzewów, wyglądają niebiańsko i tak samo pachną. Kiedy kwitną magnolie, świat wydaje się lepszy i ma się poczucie, że można przenosić góry, bo nic nie stanie na drodze realizacji naszych najbardziej wybujałych marzeń.

Przed laty było w Ostródzie takie jedno miejsce, gdzie każdej wiosny kwitły i pachniały magnolie: w ogrodzie loży wolnomularskiej Humanitati przy ówczesnej Roβgartenstrasse czyli dzisiejszej ul. Mickiewicza.

Ostródzką organizację masońską, pod nazwą „Na drodze ku Wschodowi” powołano do życia 8 czerwca 1893 r. Była ona częścią królewskiej loży berlińskiej „Pod trzema globami”, założonej w 1740 r. przez Fryderyka II Wielkiego. Siedziba była pierwotnie dużym  domem mieszkalnym z podjazdem, rozległym podwórzem i towarzyszącym mu ogrodem. Ogród ten stanowił jedno z najważniejszych miejsc w życiu ostródzkiej loży. Odbywały się tu rozmaite spotkania towarzyskie i kulturalne, wbrew pozorom bowiem ostródzkie wolnomularstwo nie było organizacją tajną czy światopoglądowym podziemiem. Skupiała się w nim elita intelektualna ówczesnego miasta. Pierwszym mistrzem ostródzkiej loży był burmistrz Albert Elwenspoek, twórca wizerunku nowoczesnej XX-wiecznej Ostródy.

Spotkania towarzyskie w Humanitati słynęły z wypieków pani Felsner, żony zarządcy siedziby. W sobotnie popołudnia i przez całe niedziele odbywały się tu odczyty, dyskusje o dziełach literackich, kameralne koncerty muzyki smyczkowej, którym towarzyszyły festyny dla dzieci.

Ogród wolnomularski sąsiadował z ogrodem należącym do tzw. Kaisersaal, restauracji z dużą salą taneczną (dziś budynek po kinie „Świt”). Oba założenia zielone – poprzez tarasowato ukształtowane schody – łączyły się z terenem cmentarza ewangelickiego Polska Górka.

Tonąca w zieleni loża Humanitati stanowiła ważne centrum aktywności obywatelskiej mieszkańców Ostródy. Kres tej aktywności położyli narodowi socjaliści w latach 30. XX wieku. Budynek, splądrowany przez bojówki SA, został najpierw przejęty przez nacjonalistyczny Front Pracy, a w 1933 r. przeznaczony na siedzibę NSDAP. Gdy rozrastający się aparat partyjny przestał mieścić się w XIX-wiecznych pomieszczeniach, podjęto decyzję o przebudowie. Piękny podmiejski dwór zniknął. Wraz z nim zniknęły kwitnące magnolie...

Przebudowę rozpoczęto około 1939 r., ale nigdy jej nie ukończono. A szkaradna bryła nazistowskiej kreacji tkwi w ostródzkim krajobrazie do dzisiaj. W brzydkim biało-burym budynku mieszczą się ważne instytucje społeczne: Powiatowy Urząd Pracy i Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie. Duch zatem niby ten sam, społeczny, może mniej obywatelski niż za czasów Humanitati, ale ważny dla mieszkańców.

Cóż z tego jednak, skoro nie kwitną i nie pachną tam już magnolie?

BLOG COMMENTS POWERED BY DISQUS
zgoda
Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Możesz samodzielnie decydować o tym czy, jakie i przez jakie witryny pliki cookie mogą być zamieszczana na Twoim urządzeniu. Przeczytaj: jak wyłączyć pliki cookie. Szczgółowe informacje na temat wykorzystania plików cookie znajdziesz w Polityce Cookie.