Z taborskiej kniei

Historia
Typography

Tabórz zwykł nam się kojarzyć z sosną taborską. Przyrodnikom z rezerwatem tego wyjątkowego drzewa, miłośnikom historii z jego zastosowaniem – od wieku XVI, a może i wcześniej – do produkcji strzelistych masztów okrętowych. I na takiej wiedzy najczęściej poprzestajemy.

Lasy Taborskie to pozostałość bardzo rozległego kompleksu leśnego, który wykorzystywany był przez ludzi od bardzo dawna. Pierwszą wzmianką o osadnictwie w głuszy Wildnis, jak Krzyżacy zwykli byli określać puszcze staropruskiej krainy, jest dokument lokacyjny wsi Mała Ruś z 1324 r., założoną na zachodnim brzegu jeziora Szeląg koło wcześniej już istniejącego blokhauzu myśliwskiego (nostra venatoria casa).

Liczne dokumenty krzyżackie z XIV w. wymieniają też Thobar jak punkt na granicach regulacyjnych między posiadłościami zakonnymi. W 1928 r. niedaleko Niedźwiad znaleziony został skarb 166 srebrnych monet, pochodzących z lat 1414-1505, świadczący o jakiejś nieokreślonej formie wykorzystywania okolic Taborza przez ówczesnych mieszkańców Komturstwa Ostródzkiego, bo w jego właśnie granicach ta okolica się znajdowała.

W XVI w. bardzo aktywny na terenie taborskiej kniei był Achatius Borck, znany skądinąd jako budowniczy i właściciel pierwszego młyna w Samborowie. Tenże Borck podpisywał w latach 1568 i 1595 kontrakty na dostawę długich pni do budowy statków duńskich, a także prowadził własną działalność smolarską, produkując dziegieć i smołę w okolicy dzisiejszego Markuszewa. W dziele zagospodarowywania tej części Wildnis nie był tu zresztą pierwszy, bowiem w rejonie późniejszego Dągu co najmniej od roku 1530 działalność bartniczą prowadził Michel Woroffzi, z nadania pierwszego ostródzkiego starosty Quirina Schlicka.

Gwałtowny rozwój rzemiosł leśnych (Budenwerk) w okolicy Taborza miał swój początek około roku 1700. Od tego czasu zaczęły się wielkie trzebieże połaci leśnych. Na powstałych w ich wyniku polanach zakładano tzw. wsie szkatułowe; budowano je za pieniądze ze szkatuły książęcej (elektorskiej) z perspektywicznym planem uczynienia z nich źródła intratnego dochodu do tejże samej szkatuły.

Dość chaotyczny i dziki boom smolarski stał się przyczyną zniszczenia znacznej części taborskiej kniei, co powodowało upadek bartnictwa i rozczłonkowanie rewirów łowieckich, stanowiących regale książęce. Aby temu zapobiec powoływano strażników leśnych, tzw. Waldwarte. To był pierwszy krok do utworzenia regularnej służby leśnej. Najstarszą placówką leśną w okolicy Ostródy był urząd leśny w Fiugajnach (obecnie Kaczory), który utworzono w 1772 r.; pierwszym leśniczym, tytułowanym jako Królewski Nadleśniczy i Łowczy (Kgl. Oberförster u. Landjäger), został Georg Ludwig Kemnitz. Jego zarządowi podlegały lasy ostródzkie (12 podleśniczych), miłomłyńskie (starszy strażnik i 5 podleśniczych) i częściowo morąskie (2 podleśniczych). W rewirze taborskim podleśniczym był wówczas Gottfried Pose.

W 1782 r., w sytuacji całkowitej rujnacji zabudowań w Fiugajnach, nadleśniczy Kemnitz przeniósł się do Taborza i odtąd to podleśnictwo stało się siedzibą nadleśnictwa ostródzkiego. Siedzącego dotąd w leśnej głuszy – i zapewne błogim spokoju – podleśniczego Christopha Jaguscha jego przełożony wysłał na zgliszcza do Fiugajn, by na nowo zorganizował tam służbę leśną.

Od tego czasu datuje się intensywny rozwój Taborza jako wsi kmiecej. Z dotychczasowej powierzchni rolnej 2 włók i 7 mórg w przeciągu sześciu lat areał ten rozrósł się do 6 włók i 21 mórg. Z początkowej liczby ośmiu mieszkańców w wyrosła w 1794 r. znaczna jak na leśne warunki populacja 61 taborzan.

Do ciekawych i zapomnianych postaci związanych z Taborzem należy zaliczyć Georga Friedricha Schultze, Królewskiego Nadleśniczego i Łowczego w latach 1805-1832, trzeciego z kolei na ostródzkim urzędzie leśnym od czasu powołania tej funkcji. Czas jego urzędowania przypadł między innymi na rok 1807, gdy na ostródzkim zamku rezydował Napoleon Bonaparte. Emil Schnippel wspominał w swych artykułach poświęconych pobytowi cesarza Francuzów w Ostródzie, że łowczy Schultze towarzyszył nieraz Napoleonowi i jego dowódcom – jako przewodnik – podczas ich wyjazdów w okolice Pasłęki.

Z archiwów wiadomo nam, że łowczy Schultze był członkiem nidzickiej loży masońskiej „Zur festen Burg der Neide” (pol. Pod warownym zamkiem nad Nidą). Po przejściu na emeryturę pozostał w Taborzu i zmarł tam w 1850 r.

Nagrobki łowczego Schultze i jego córki Augusty w ubiegłym roku zostały odnalezione w głuszy leśnej niedaleko Taborza. To jedne z najstarszych pochówków zachowanych w okolicy Ostródy. Dziś powalone w ograbionej przed laty mogile, wymagają interwencji i opieki. Najlepiej ze strony służb leśnych, jako kontynuatorów dzieła Georga Friedricha Schultze, bez wątpienia pioniera zagospodarowania terenów leśnych w okolicy Taborza.

BLOG COMMENTS POWERED BY DISQUS
zgoda
Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Możesz samodzielnie decydować o tym czy, jakie i przez jakie witryny pliki cookie mogą być zamieszczana na Twoim urządzeniu. Przeczytaj: jak wyłączyć pliki cookie. Szczgółowe informacje na temat wykorzystania plików cookie znajdziesz w Polityce Cookie.