Pamiątki po ostródzkich masonach

Historia
Typography

Wolnomularstwo (czyli inaczej masoneria) to bodaj najbardziej tajemnicza z realnie działających organizacji. Poza niekwestionowanym faktem swojego istnienia, skrywa wiele sekretów, które od stuleci rozpalają wyobraźnię tropicieli różnego rodzaju spisków i zakulisowych porozumień. Wielu uważa ją za tajne stowarzyszenie, powołane do sprawowania władzy nad światem. Inni zarzucają jej antykatolicyzm i chęć unicestwienia instytucji kościoła. Jaka jest prawda?

Masoni

W rzeczywistości, wolnomularstwo to międzynarodowy zespół bractw o elitarnym i dyskretnym charakterze, wyrażających swoje ideały w rozbudowanej symbolice i sekretnych rytuałach. Organizacja dzieli się na liczne loże, trójkąty i obediencje, których wspólnym mianownikiem jest kodeks etyczny i wyznawane idee – wiara w Boga, stwórcę świata, przekonanie o konieczności rozwoju człowieka oraz potrzebie porozumienia ponad politycznymi, a w szczególności religijnymi podziałami.

Zorganizowany ruch masoński powstał w epoce Oświecenia. Za datę jego symbolicznego początku uznaje się dzień 24 czerwca 1717 roku, kiedy w gospodzie „Pod Gęsią i Rusztem” cztery angielskie loże utworzyły Wielką Lożę Londynu. Korzenie wolnomularstwa (słowo „wolnomularz”, jak słusznie Państwo przypuszczacie, to nic innego jak „wolny murarz”) sięgają średniowiecznych stowarzyszeń budowniczych katedr. Będąc elitą w cechu murarzy, tworzyli oni zamknięte środowiska, pieczołowicie pielęgnujące tajemnice, niedostępne zwykłym rzemieślnikom. To właśnie do ich tradycji odwoływali się mieszczanie i arystokraci, tworzący pierwsze loże masońskie.

Legenda masońska głosi, że ruch powstał już w starożytności. Wolnomularstwo szeroko czerpie z podań o budowniczych egipskich piramid, którzy dzięki niezwykłej jak na owe czasy wiedzy, uznawani byli za społeczną elitę.

Masoni są nią do dziś.

Przed zaproszeniem do loży, kandydat jest bacznie obserwowany i dogłębnie sprawdzany. Musi być zazwyczaj człowiekiem wierzącym (nie ważne w jakiego, ale jedynego Boga), koniecznie niezależnym i unikającym radykalnych ocen. W swoich działaniach nie może kierować się chęcią zysku. Powinien za to żyć skromnie, umieć dochować sekretu i, zgodnie z ideałami Oświecenia, rozwijać umysł, dążąc do jak najlepszego zrozumienia otaczającego świata.

Wstępując w szeregi wolnomularstwa, kandydat staje się członkiem potężnej i wpływowej organizacji. W lożach masońskich zasiadają często czołowi politycy, naukowcy, a nawet duchowni. Masonami byli m.in. ojcowie założyciele Stanów Zjednoczonych – George Washington i Benjamin Franklin, dzięki którym wolnomularskie idee znalazły odzwierciedlenie w amerykańskiej konstytucji, a symbolika na trwałe wpisała się w architekturę i sztukę.

Symbole masońskie

Do dziś niewiele wiadomo na temat masońskich rytuałów, niezbadana pozostaje też bieżąca działalność organizacji. Ze światem zewnętrznym łączy masonów jedynie rozbudowana symbolika, za pośrednictwem której bractwo wyraża przyświecające mu ideały.

Najbardziej powszechnymi symbolami wolnomularstwa są cyrkiel i węgielnica. Wyrażają one wiedzę oraz dążenie do wewnętrznej równowagi. W połączeniu mogą być interpretowane jako zespolenie sił aktywnych i pasywnych, męskich i żeńskich – harmonia przeciwieństw.

Oko symbolizuje Boga, Wielkiego Budowniczego Wszechświata. Jest alegorią mądrości i świadomości. Słońce to światłość i wiedza, trójkąt – nauka, piramida jako nawiązanie do egipskich architektów, jest emanacją doskonałości. Ważnymi symbolami masońskimi są również obeliski, kolumny i kamienie. Swoje ukryte znaczenie mają nawet kierunki geograficzne, spośród których najważniejszy jest wschód – ziemia obiecana, święte miejsce wolnomularstwa.

Masoni zawsze chętnie eksponowali swoje symbole. Na terenie Stanów Zjednoczonych, Francji, Wielkiej Brytanii czy Niemiec odnaleźć można mnóstwo architektonicznych nawiązań do ideologii wolnomularskiej. Co ciekawe, działalność masonów wywarła również niebagatelny wpływ na politykę i architekturę przedwojennej Ostródy.



Wolnomularstwo ostródzkie

Wchodząca w skład berlińskiej Wielkiej Loży Narodowej, ostródzka loża masońska „W drodze na Wschód” („Auf dem Wege zum Osten”) powstała w 1893 roku. Jej pierwszym mistrzem był zasłużony w dziejach miasta burmistrz – Albert Elwenspoek, zaś członkami najbardziej wpływowi ostródzianie, m.in.: wojskowi, urzędnicy, nauczyciele i lekarze.

Siedziba loży znajdowała się w miejscu dzisiejszej Szkoły Mistrzostwa Sportowego (były gmach Powiatowego Urzędu Pracy) – wówczas otoczonego ogrodem dworku przy Rossgartenstrasse. Masoni spotykali się tam regularnie, raz w tygodniu, na poufnych zebraniach, podczas których omawiano bieżące problemy bractwa. W czasie wolnym od obrad, budynek loży był popularnym miejscem spotkań lokalnych elit. W jego ogrodach organizowano koncerty i spotkania towarzyskie, restauracja serwowała najlepsze dania w mieście.

Poza spotkaniami we własnym gronie, ostródzcy wolnomularze mocno angażowali się w działalność społeczną. Organizowali liczne akcje charytatywne, z których dochód przeznaczany był na pomoc najuboższym mieszkańcom, ale również - posiadając wpływ na kluczowe decyzje lokalnych władz – upiększali i rozbudowywali miasto. To za rządów masona – Alberta Elwenspoeka – Ostródę zaczęto nazywać „Perłą Mazur”.

Pamiątki po masonach

W architekturze miasta do dziś można odnaleźć symbole wolnomularskie. W czasie, gdy rządzili nim członkowie loży, powstało wiele okazałych budowli, z których część przetrwała wojnę i sowieckie „wyzwolenie”.


Jedną z nich jest gmach Kaiser Wilhelm Gymnasium (obecnie Liceum Ogólnokształcącego im. Jana Bażyńskiego), którego budowę osobiście nadzorował burmistrz Elwenspoek. Zapewne to właśnie na jego polecenie, główny architekt umieścił symbole masońskie w najbardziej charakterystycznym elemencie budynku – okalającym główne wejście portalu.

Wrota szkoły to nic innego jak symboliczny hołd złożony wiedzy i rozumowi. Wejścia do budynku strzegą dwie kolumny – północna, Boaz i południowa, Jakin – symbolizujące miejsce „pobierania płacy”, czyli nabywania wiedzy wolnomularskiej, nad drzwiami zaś znajduje się rzeźba, przedstawiająca sowę – starożytny, używany również przez masonów, symbol mądrości.


Jeszcze bardziej czytelne symbole masońskie odnajdziemy nieopodal, na budynku przy ul. Sienkiewicza, naprzeciwko Domu Rzemiosła. Na jego fasadzie umieszczono płaskorzeźby cyrkla i węgielnicy, a więc zaliczanych do tzw. Wielkich Świateł loży, najważniejszych przedmiotów wolnomularstwa. Jakby tego było mało, zagłębiając się w architektoniczne szczegóły budowli, dostrzec można wiele trójkątów i przypominających piramidy strzelistych figur, przy drzwiach zaś – jak w większości wolnomularskich budowli – umieszczono dwie bliźniacze kolumny.


Kolejnych pamiątek po masonach należy szukać na ostródzkich cmentarzach. Co prawda niewiele nagrobków przetrwało do dziś, jednak zwiedzając stare nekropolie, wciąż można natknąć się na tablice z symbolami trójkąta, piramidy, oka lub cyrkla. Jeden z takich grobów znajduje się na najstarszym miejskim cmentarzu – Polskiej Górce. To mogiła zmarłej w 1929 roku żony ostródzkiego masona, aptekarza Reinharda Boetchera - Elsbeth. Zamiast krzyża, na jej nagrobku umieszczono wpisane w okrąg symbole trójkąta i cyrkla, wokół zaś zasadzono bluszcz – roślinę, symbolizującą przyjaźń i wierność.

Ukryty symbol

W Ostródzie znajduje się jeszcze jedna budowla, sama w sobie będąca symbolem wolnomularskim. Starożytny egipski obelisk, alegoria mocy boga słońca, a także symbol płodności i seksu. Stoi dumnie w samym centrum historycznej Ostródy. Jest jednym z najlepiej rozpoznawalnych elementów miejskiego krajobrazu. To Fontanna Trzech Cesarzy (obecnie Pomnik Jedności Europejskiej) - ukoronowanie dokonań burmistrza Alberta Elwenspoeka.

Jak wielu wolnomularskich mistrzów, Elwenspoek chciał zostawić po sobie pomnik, świadectwo zaangażowania w życie miasta i działalności w loży masońskiej. Nie mógł, rzecz jasna, postawić go sobie ot tak – zgodnie z regułami sztuki królewskiej, musiał zakamuflować jego prawdziwe znaczenie. Oficjalnie wybudował więc fontannę, upamiętniającą niemieckich cesarzy – Wilhelma I, Fryderyka III i Wilhelma II – w rzeczywistości, na placu przed ratuszem umieścił masoński obelisk.


Odwołując się do mitologii egipskiej, wolnomularze uważali obeliski za symbole boga słońca – Ra. Budowali je zwykle po środku kamiennych okręgów, by obserwowane z góry, przypominały słoneczny piktogram – otoczony kołem punkt. W tradycji masońskiej, za pomocą tego symbolu przedstawiano również oculus – wszystkowidzące oko Wielkiego Budowniczego Wszechświata.

Tak wygląda też ostródzka Fontanna Trzech Cesarzy. Jest stojącym pośrodku okręgu obeliskiem, który z góry przypomina otoczony kołem punkt. Jeśli dodamy do tego, że została zbudowana z osobistej inicjatywy masońskiego mistrza, wnioski nasuną się same: najbardziej reprezentacyjny z miejskich pomników to tak naprawdę masoński symbol słońca, zwieńczenie wolnomularskiej kariery jednego z najwybitniejszych ostródzkich włodarzy.

Post Scriptum

Nasze miasto skrywa jeszcze wiele tajemnic. Mamy je często na wyciągnięcie ręki, prawie potykamy się o nie, nieświadomi ich realnego istnienia. Spacerując ulicami Ostródy, nie zdajemy sobie sprawy, jak fantastyczne historie wiążą się z mijanymi przez nas budowlami. Gdyby mury potrafiły mówić, z pewnością wyjawiłyby nam jeszcze niejedną szokującą opowieść.

BLOG COMMENTS POWERED BY DISQUS
zgoda
Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Możesz samodzielnie decydować o tym czy, jakie i przez jakie witryny pliki cookie mogą być zamieszczana na Twoim urządzeniu. Przeczytaj: jak wyłączyć pliki cookie. Szczgółowe informacje na temat wykorzystania plików cookie znajdziesz w Polityce Cookie.