Troska o najbiedniejsze warstwy społeczeństwa to dziś system zinstytucjonalizowany i biurokratyczny. Jego sprawiedliwość społeczna bywa postrzegana rozmaicie. A jak wyglądało to w dawnej Ostródzie?

Jedną z atrakcji ostródzkiego muzeum jest kopia obrazu autorstwa Marie Nicolasa Ponce-Camus’a (1778 - 1839) „Napoleon użyczający łask mieszkańcom Ostródy. Marzec 1807”, obrazu uważanego za jedno z najlepszych płócien tego w sumie przeciętnego francuskiego malarza epoki klasycyzmu. Dla nas, ostródzian, malowidło to jest o tyle cenne, że utrwala pewien przykry epizod z pogmatwanych dziejów miasta.

Obszar naszego powiatu od mniej więcej XVI wieku do 1945 roku zamieszkiwały dwie główne nacje - niemiecka i polska. Nazwy miejscowości w większości wywodzą się z tych języków, chociaż trafiają się i takie, które swoje źródło mają w języku pruskim. Na mapie z połowy XIX wieku (G.D. Reymann’s topographisher Special Karte) oprócz nazw niemieckich trafiają się także polskie - Brzydowo, Grabinek, Dylowo, Okoniak czy Kunki. Podwójne nazwy spotykamy także na mapie wydanej w Warszawie w 1932 roku przez Wojskowy Instytut Geograficzny. Możemy tu znaleźć na przykład Szyldak, Durąg, Dąbrówkę, Ostrowin, Wigwałd i wiele innych. W tym artykule postaram się przybliżyć państwu historię nazewnictwa miejscowości leżących w naszym powiecie.

2 stycznia 1753 roku w rodzinie nauczyciela szkoły miejskiej w Królewcu urodził się Johann Gottlieb Kugelann. W latach szkolnych praktykował u aptekarzy, poznając tajniki zbierania, a także uprawy ziół. Podróżując do miast ówczesnych Prus Zachodnich (Toruń, Grudziądz, Słupsk, Gdańsk), do Berlina i Stralsundu, a także do Skandynawii (Norwegia, Szwecja), trafił w 1785 r. do Ostródy. Po śmierci właściciela apteki „Pod Orłem”, Johanna Friedricha Hoffmanna (1784 r.), objął posadę aptekarza.

21 stycznia 1945 roku to w historii Ostródy przełomowa data. Tego dnia żołnierze Armii Czerwonej przekroczyli południowe granice miasta i po kilkunastu godzinach przejęli nad nim pełną kontrolę. Ostróda była słabo broniona przez niewyszkolony oddział Volksturmu (pospolitego ruszenia). Niemcy spodziewali się natarcia na Prusy Wschodnie w rejonie Wielkich Jezior Mazurskich i tam skoncentrowali swoją obronę. Sowieci zaatakowali tymczasem od południa, okrążając i spychając ich do Bałtyku.

Wzgórza Dylewskie najpiękniej wyglądają jesienią. Różnobarwne plamy drzew liściastych poprzetykane łatami wiecznie zielonych świerków i sosen oszałamiają, przyprawiają o zawrót głowy. Najbardziej zaś tajemnicze są Wzgórza Dylewskie zimą, szczególnie gdy puszysty śnieg pokryje ponową całą pofałdowaną przestrzeń. Każda leśna ścieżka zamienia się wówczas w sekretny tunel prowadzący do krainy zimowych łowów.

Więcej artykułów…

zgoda
Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Możesz samodzielnie decydować o tym czy, jakie i przez jakie witryny pliki cookie mogą być zamieszczana na Twoim urządzeniu. Przeczytaj: jak wyłączyć pliki cookie. Szczgółowe informacje na temat wykorzystania plików cookie znajdziesz w Polityce Cookie.