Wszystkie artykuły

Zanim w drugiej połowie XX wieku Pola Grunwaldzkie stały się jedną z największych atrakcji turystycznych Warmii i Mazur, arena średniowiecznej batalii leżała zawsze w granicach niemieckich Prus. Uświęcona krwią tysięcy chrześcijan ziemia słynęła przez stulecia z wielu niewytłumaczalnych zdarzeń, a rzesze wiernych pielgrzymowały do niewielkiego stawu w pobliżu ruin krzyżackiej kaplicy, by zaczerpnąć z niego cudownej, uzdrawiającej wody i doświadczyć obecności błąkających się po okolicznych polach duchów poległych rycerzy.  

Kamieniołom kojarzy się zwykle z bielejącą wapiennymi złomami skalistą kotliną, na dnie której wybija lodowato zimna woda. Kojarzy się z hukiem dynamitowych odstrzałów i buldożerami, kruszącymi urobek stalowymi szczękami. Nie kojarzy się za to wcale z ciszą leśnej kniei i idyllicznym krajobrazem rolniczym Wzgórz Dylewskich. A jednak!

Pod koniec 1947 roku sytuacja polityczna w Ostródzie zaczynała się stabilizować po myśli ówczesnych władców Polski. „Po klęsce wyborczej mikołajczykowskiego stronnictwa i wspierającego go obozu reakcji, jak też po uchwaleniu przez Sejm 22 lutego 1947 roku ustawy o amnestii nastąpiła poprawa stanu bezpieczeństwa w powiecie. Podziemie rozbito i zlikwidowano. Polska Partia Robotnicza umocniła swą pozycję partii hegemonistycznej.” – jak napisał z satysfakcją Antoni Sołoma (Ostróda. Z dziejów miasta i okolic. Pojezierze. Olsztyn 1976).

Urodziłem się i wychowałem w Osterode Ostpreussen. Mimo, iż opuściłem to miasto w 1945 roku, wciąż uważam je za swoją prywatną ojczyznę, dom rodzinny. Dzięki propozycji złożonej mi przez "Rozmaitości Ostródzkie", po raz kolejny wracam myślami nad Jezioro Drwęckie, by spisać to, co zostało w pamięci po dawnej Ostródzie.

Podczas Wystawy Światowej w Paryżu w 1900 roku drzewa z Lasów Taborskich reklamowane były jako "najlepszy sosnowy surowiec świata". Wysokiej jakości drewno spod Ostródy było jednym z najlepszych towarów eksportowych Prus Wschodnich i wykorzystywano je m.in. do budowy masztów żaglowców.

Tak zwany Judenhaus, czyli Dom Żydowski, mieścił się w istniejącej do dziś kamienicy przy Wilhelmstrasse 8 (11-go Listopada). Mieszkali tam ostatni ostródzcy Żydzi, którzy po dojściu do władzy w Niemczech Hitlera, pomimo licznych szykan, nie zdecydowali się opuścić miasta.

Rok 1918 był ciężki dla Niemiec, w tym dla Prus Wschodnich. Na tych terenach mieszkańcy byli szczególnie rozgoryczeni przedłużającą się wojną, była to bowiem jedyna prowincja Niemiec, gdzie toczyły się działania wojenne. W obliczu przegranej wojny i trudności gospodarczych, pod koniec roku Niemcy stanęły na progu rewolucji. Uważa się, że ten wybuch został wywołany, tak jak w innych częściach Niemiec, głównie przez prokomunistycznych spartakusowców (Związek Spartakusa – marksistowski ruch rewolucyjny, działający w Niemczech podczas I wojny światowej. Przywódcami związku byli m.in. Róża Luksemburg, Karl Liebknecht i Julian Marchlewski). Przebieg wystąpień we wszystkich miejscach był podobny. W całym kraju wybuchały strajki i zamieszki. W zajętych przez rewolucjonistów miastach tworzono rady żołnierskie i robotnicze oraz odsuwano od urzędu dotychczasowe władze.

Rzeka Gizela, która dzisiaj oddziela powiaty ostródzki i iławski, w dwudziestoleciu międzywojennym wyznaczała granicę polsko-niemiecką. Dla podróżujących drogą z Torunia w głąb Prus Wschodnich, Ostróda była pierwszym niemieckim miastem na trasie.

Przed II wojną światową, dzisiejsza ulica Drwęcka składała się z trzech ulic. Od skrzyżowania z ulicą Kopernika do przejazdu kolejowego Hindenburg Strasse, dalej Friedrich Strasse do Placu Tysiąclecia, a później do ulicy Olsztyńskiej Drewenz Strasse.

Obecna ulica Sienkiewicza przed II wojną światową nazywała się Schillerstrasse. Początek bierze od skrzyżowania z ulicami Czarnieckiego i Jana Pawła II i prowadzi na wschód do ulicy Drwęckiej.

Przed II wojną światową ulica Mickiewicza składała się z dwóch ulic. Wasserstrasse (Wodna) biegła od przejazdu kolejowego do skrzyżowania przy budynku sądu. Dalej była to Rossgartenstrasse, prowadząca do śluzy. Zapraszamy na spacer.

Plac Tysiąclecia przed II wojną światową dzielił się na dwie części – Stary i Nowy Rynek.  W 1945 roku został prawie doszczętnie spalony przez Armię Czerwoną. Wiele ze spalonych domów można było odbudować, zdecydowano jednak inaczej – zniszczone budynki rozebrano, a ze starej zabudowy ocalały dwa obiekty: budynek przedwojennej informacji turystycznej oraz narożny, zaokrąglony dom przy obecnej ulicy Pułaskiego.

Po ponad siedemdziesięciu latach, do centrum Ostródy wraca Stary Ratusz. Powstający na Placu Tysiąclecia budynek nawiązuje swoim wyglądem do staromiejskiego ratusza po ostatniej przebudowie w 1927 roku. Przed zniszczeniem zaraz po II wojnie światowej, był on jednym z najbardziej charakterystycznych i najczęściej fotografowanych obiektów w Ostródzie. Budynek ma też ciekawą historię. 

Na przełomie XIX i XX wieku Ostróda przeżywała boom budowlany, związany z rozwojem przemysłu i kolejnictwa, a co za tym idzie ze wzrostem liczby ludności. To wtedy powstało w mieście wiele secesyjnych i secesyjno-eklektycznych kamienic, których architektura odzwierciedlała gust i zasobność portfeli bogatego mieszczaństwa. Po „festiwalu ognia”, jaki urządziła w Ostródzie okupująca miasto zwycięska Armia Czerwona, pozostało ich zaledwie kilka. Jedną z nich jest pieszczotliwie nazywana przez ostródzian „pałacykiem” Willa Gladtke.

Zamek (ul. Mickiewicza 22). Pierwsza wzmianka o drewnianej warowni pochodzi z około 1300 roku. Prawdopodobnie stanęła ona w miejscu gdzie przedtem było pruskie grodzisko. Kolejną budowlę, pewnie już ceglaną, wzniesiono na tym miejscu w latach 1349-70, kiedy komturstwem ostródzkim rządził Günter von Hohenstein. Po najeździe Litwinów w 1381 roku pod wodzą księcia Kiejstuta i spaleniu zamku, ponownie odbudowano go w latach 1407-10. Wtedy został otoczony murem i fosą.

Tak się zdarzyło, że w 1888 roku panowało w Prusach kolejno trzech cesarzy: Wilhelm I (1797-1888), Fryderyk III (1831-1888) i Wilhelm III (1859-1941). Dziewiętnaście lat później, 19 sierpnia 1907 roku, uroczyście odsłonięto w Ostródzie poświęcony im pomnik-fontannę. Dlaczego właśnie wtedy, skoro nie była to żadna okrągła rocznica?

W miejscu zajmowanym dzisiaj przez cmentarz żołnierzy radzieckich, przed II wojną światową znajdował się tak zwany Plac Chwały, na którym odbywały się uroczystości patriotyczne. Stamtąd piękna dębowa aleja prowadziła na usytuowany w pobliżu dawnego cmentarza ewangelickiego Cmentarz Poległych (Ehrenfriedhof). Pochowano tutaj żołnierzy, którzy zginęli w bitwie pod Tannenbergiem w sierpniu 1914 roku.

Pierwsze koszary, tak zwane Bergkaserne, wybudowano w Ostródzie już w latach 40. XIX wieku przy dzisiejszej ulicy Garnizonowej. Kolejne, koszary Grollmana, zwane przez mieszkańców „czerwonymi”, zaczęto wznosić w roku 1890. Władze Ostródy szybko zrozumiały, że obecność wojska w mieście niezwykle sprzyja jego rozwojowi. Najpierw budowa koszar, a później usługi świadczone żołnierzom dawały pracę firmom budowlanym, tartakom, krawcom, szewcom i okolicznym rolnikom, zaopatrującym wojsko w żywność. Nic zatem dziwnego, że rajcy miejscy lobbowali na rzecz sprowadzenia do Ostródy kolejnej jednostki wojskowej.

Zespół koszarowy pomiędzy dzisiejszymi ulicami Grunwaldzką i Demokracji zbudowany został w latach 1890-1898 z czerwonej, nieotynkowanej cegły, stąd jego potoczna nazwa. Koszary były siedzibą 18 pułku piechoty imienia Grolmana, który przeniósł się do Ostródy z Gliwic. Budowa obiektu w całości ukończona została w 1913 roku, w setną rocznicę istnienia regimentu. Przy budowie koszar zniwelowano średniowieczny kopiec graniczny, tak zwaną Ślimaczą Górę.

Ostróda to miasto zielonych oraz błękitnych przestrzeni i jest tu wiele miejsc, gdzie na styku obu tych przestrzeni jawi się coś wyjątkowego. Do takich zjawisk należy bez wątpienia park Collisa. Zanim na przełomie lat 60./70. XIX wieku powstało w Ostródzie Towarzystwo Upiększania (Verschönerungsverein), północny miejski brzeg Jeziora Drwęckiego okolony był podmokłymi łęgami, gdzie zapuszczał się co najwyżej niedzielny myśliwy z lekką flintą, z nadzieją na upolowanie jakiegoś ptaka nadającego się na rodzinny obiad. Na początku XIX wieku bywał tu także zapewne Johann Gottlieb Kugelann, wybitny ostródzki entomolog i botanik, w poszukiwaniu okazów do swoich zbiorów. Poza tym panowała natura niezmącona ludzkimi zapędami.

zgoda
Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Możesz samodzielnie decydować o tym czy, jakie i przez jakie witryny pliki cookie mogą być zamieszczana na Twoim urządzeniu. Przeczytaj: jak wyłączyć pliki cookie. Szczgółowe informacje na temat wykorzystania plików cookie znajdziesz w Polityce Cookie.