CBA o targach Pro Defense. Ostródzki wątek w głośnej sprawie podejrzanych kontraktów Polskiej Grupy Zbrojeniowej

Aktualności
Typography

Centralne Biuro Antykorupcyjne wzięło pod lupę podejrzane kontrakty zawierane przez Polską Grupę Zbrojeniową. Dziennikarze tygodnika "Sieci" dotarli do zawiadomienia, jakie CBA złożyło w prokuraturze pod koniec 2017 roku i w którym przewija się nazwisko byłego rzecznika ministra obrony i ówczesnego członka rady nadzorczej PGZ Bartłomieja Misiewicza. Co ciekawe, w sprawie pojawia się również wątek ostródzkich targów Pro Defense 2016, zorganizowanych w centrum Expo Mazury.

Autorzy artykułu pt. "Tak CBA łapie swoich" Marek Pyza i Marcin Wikło opisują zawiadomienie CBA do prokuratury, dotyczące umów zawieranych przez Polską Grupę Zbrojeniową. Chodzi o możliwość wyłudzeń finansowych w PGZ, do których dojść miało w 2016 roku. W artykule opisano m.in. niejasne wydatki na szkolenia i reklamę, za którymi mieli stać Misiewicz i jego znajomi.

W sprawie pojawia się również wątek ostródzki. Funkcjonariusze CBA mają zastrzeżenia odnośnie współpracy PGZ z firmami Expo Mazury i El Padre przy organizacji targów wojskowych Pro Defense 2016. Była to jedna z najważniejszych imprez targowych w Polsce, uznawana za wstęp do odbywającego się miesiąc później warszawskiego szczytu NATO. Gościem specjalnym targów był minister obrony Antoni Macierewicz, który oprócz zwiedzania ekspozycji, oglądał m.in. zainscenizowany desant komandosów na plażę nad jeziorem Sajmino.

- W toku kontroli uzyskano informacje o relacjach osobistych i spotkaniach pomiędzy osobami reprezentującymi podmioty biorące udział w organizacji i finansowaniu wydarzenia Pro Defense, tj. członkiem zarządu Expo Mazury Mirosławem Pietruchą, członkiem zarządu PGZ SA Radosławem Obolewskim oraz Bartłomiejem Misiewiczem - cytują fragment zawiadomienia CBA dziennikarze "Sieci".

Śledczy wskazują m.in., że Polska Grupa Zbrojeniowa bez przeprowadzenia odpowiedniej procedury przetargowej zleciła Expo Mazury stworzenie swojego stoiska podczas targów. Jego koszty miały znacznie przewyższać cenę rynkową. PGZ miała na przykład zapłacić prawie 3,7 tysiąca złotych za krótkotrwałe wypożyczenie projektora, który można kupić (i to nowy) za niespełna 3 tysiące.

W reakcji na tę i inne rewelacje tygodnika "Sieci", były rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz stwierdził, że przedstawiony w artykule opis ma się nijak do rzeczywistości, a jego autorzy muszą liczyć się z konsekwencjami prawnymi.

BLOG COMMENTS POWERED BY DISQUS
zgoda
Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Możesz samodzielnie decydować o tym czy, jakie i przez jakie witryny pliki cookie mogą być zamieszczana na Twoim urządzeniu. Przeczytaj: jak wyłączyć pliki cookie. Szczgółowe informacje na temat wykorzystania plików cookie znajdziesz w Polityce Cookie.