Holiday World w Pradze to jedne z największych międzynarodowych targów turystycznych, organizowanych w Europie Środkowej. Powiat ostródzki uczestniczy w tej imprezie od pięciu lat, prezentując walory turystyczne naszego subregionu – Mazur Zachodnich. Po raz trzeci robi to przy współpracy partnerskiego regionu z Czech - Usteckiego Kraju, który użycza mu swojej powierzchni wystawienniczej. W dniach 16 - 19 lutego 2017, reprezentanci powiatu, wspierani fachowymi siłami lokalnych organizacji turystycznych i Żeglugi Ostródzko-Elbląskiej, prezentowali w stolicy Czech atrakcje Mazur Zachodnich.

Ostródzcy policjanci aresztowali czterech ukrywających się przed wymiarem sprawiedliwości mężczyzn. Zatrzymani w wieku 27 - 54 lata, byli poszukiwani nakazami zatrzymania w celu odbycia kary pozbawienia wolności za kradzieże, kradzieże z włamaniem, posiadanie środków odurzających i nieuiszczoną grzywnę.

Kara do 5 lat pozbawienia wolności grozi 23-latkowi, który został zatrzymany przez ostródzkich policjantów. Mężczyzna, w trakcie rozmowy z nowo poznaną kobietą, próbował ukraść jej nowoczesnego smartfona.

Napoleon Bonaparte wkroczył do Ostródy 21 lutego 1807 roku i na swoją osobistą kwaterę wybrał komnatę na pierwszym piętrze północnego skrzydła zamku. Stąd, do 1 kwietnia, zarządzał podbitą Europą, rozsyłał rozkazy i pisał listy do żony Józefiny z domu Tascher de la Pagerie oraz kochanki Marii z Łączyńskich Walewskiej. Głównie jednak lizał rany po krwawej łaźni, jaką zgotowały mu w śnieżnej zamieci i siarczystym mrozie połączone armie rosyjska i pruska, w taktycznie nierozstrzygniętej bitwie pod Pruską Iławą (obecnie Bagrationowsk w Obwodzie Kaliningradzkim).

W 1807 roku okolice podostródzkiego Pietrzwałdu były scenerią dramatycznych wydarzeń, związanych z pobytem na tym terenie wojsk napoleońskich. W nocy z 8 na 9 maja z pobliskiego grząskiego jeziorka leśnego zwiadowcy francuscy wydobyli najpierw pięć zwłok odzianych „na modłę francuską”, w tym jedną kobietę, a po szczegółowszym przeszukaniu, kolejnych trzynastu francuskich nieboszczyków – związanych razem, z ciężkim kamieniem u szyi każdej ofiary.

W Polsce cieszy się powszechnym szacunkiem, jako wybitny strateg i mąż stanu. Dla wielu innych europejskich nacji, Napoleon Bonaparte to tyran i zbrodniarz wojenny, którego działania zrujnowały prawie cały kontynent i kosztowały życie niezliczonych rzesz ludzi. A jak obecność wojsk "małego kaprala" oceniali dawni mieszkańcy podbitej przez niego Ostródy?

Po przyłączeniu do Ostródy tylko Kajkowa i Lubajn, miasto zyskałoby około 2 tysięcy nowych mieszkańców. Gdyby wchłonęło wszystkie dziewięć podostródzkich wsi, miałoby dwukrotnie większą powierzchnię i byłoby miastem prawie 40-tysięcznym. Zamiast tolerować istniejącą od lat fikcję, najwyższy czas poważnie zabrać się za powiększenie Ostródy!

Według wyników ostatniego Narodowego Spisu Powszechnego (2011 rok), tylko co dziesiąty ostródzianin legitymuje się wykształceniem wyższym. Najwięcej mieszkańców miasta ukończyło podstawówkę (28%) lub zasadniczą szkołę zawodową (22,7%).

21 stycznia 1945 roku dobiegła końca historia niemieckiej Ostródy. Kilka miesięcy później, miasto po raz pierwszy w swoich dziejach znalazło się w granicach administracyjnych Polski. Kim byli pierwsi polscy osadnicy, którzy przybyli tu ponad 70 lat temu?

Rozmaitości

Grid List

Oberlandzki, Ostródzko-Elbląski, Elbląsko-Ostródzki, Elbląski – jakby go nie nazywać, kanał łączący mazurskie jeziora z Bałtykiem to unikat na skalę światową. O jego wyjątkowości, oprócz zapierających dech w piersiach krajobrazów, decyduje oryginalny system śluz i pochylni, dzięki któremu jednostki pływające bez problemu pokonują ponad stumetrową różnicę poziomów wody i dosłownie płyną po trawie.

W Zielone Świątki roku 1946, które przypadały 9 czerwca, dowodzony przez wachmistrza Henryka Wieliczko „Lufę” 4 szwadron 5 Brygady Wileńskiej Armii Krajowej rozkłada się biwakiem w lesie nad Kanałem Oberlandzkim (obecnie Ostródzko-Elbląskim), pomiędzy wsiami Liksajny i Miłomłyn. To trzeci dzień pobytu oddziału na Mazurach. Po koncentracji Brygady w leśniczówce Witoszewo, szwadron wachmistrza „Lufy”, przy którym od tej pory miał przebywać sam major „Łupaszka”, otrzymał najbardziej odpowiedzialne zadanie ze wszystkich oddziałów – rozpoznać zachodnią część Mazur.

W zakamarkach pamięci dawnych ostródzian zachowała się opowieść o pewnym wyrobniku imieniem Jost, który mieszkał niedaleko Ostródy, w dawnym krzyżackim majątku Symsy (dzisiejsze Marciniaki). Jego dom stał na północ od folwarku, w cieniu niewielkiego bukowego lasu. Historia działa się na początku XVII wieku, w czasach kiedy ostródzianom żyło się raz gorzej, raz lepiej. Ot, żyli z dnia na dzień, często o zmierzchu topiąc smutki w kuflu niezbyt wyszukanego ostródzkiego piwa zwanego Dünebacken, czyli cienkusz.

Nadchodzące wydarzenia

zgoda
Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Możesz samodzielnie decydować o tym czy, jakie i przez jakie witryny pliki cookie mogą być zamieszczana na Twoim urządzeniu. Przeczytaj: jak wyłączyć pliki cookie. Szczgółowe informacje na temat wykorzystania plików cookie znajdziesz w Polityce Cookie.