Miasto Ostróda w ramach projektu pt. „Utworzenie strefy aktywności mobilnej w Ostródzie” rozpoczęło prace nad stworzeniem aplikacji mobilnej umożliwiającej zgłaszanie przez mieszkańców miejsc problemowych w mieście, takich jak: wypadki, utrudnienia komunikacyjne, miejsca nieodśnieżone, uszkodzona nawierzchnia chodnika lub jezdni, czy nagromadzone śmieci. W związku z powyższym, władze miasta zapraszają mieszkańców Ostródy do wskazywania rodzaju problemów, które będzie można zgłosić za pomocą aplikacji mobilnej.

Władze Ostródy przymierzają się do wprowadzenia zakazu nocnej sprzedaży alkoholu. Na mocy nowych przepisów, samorządy mają prawo zakazać sprzedaży alkoholu w godzinach od 22 do 6 rano, zarówno w całym mieście, jak i w określonych dzielnicach.

Do policyjnego aresztu trafiła kobieta, która znęcała się nad swoim kotem. Pijana 54-latka trzymała go w szczelnie zamkniętej reklamówce, dusiła i uderzała nim o ziemię. Grozi jej teraz do 5 lat pozbawienia wolności.

W nocy z 21 na 22 stycznia 1945 roku, w Zawadach Małych koło Starych Jabłonek, uciekający przed Armią Czerwoną niemieccy żołnierze rozstrzelali 117 więźniów obozu koncentracyjnego w Działdowie. W miejscu masakry znajduje się dzisiaj cmentarz poległych i upamiętniające ich pomniki. 

Po ponad siedemdziesięciu latach, do centrum Ostródy wraca Stary Ratusz. Nowy budynek pośrodku Placu Tysiąclecia nawiązuje swoim wyglądem do staromiejskiego ratusza po ostatniej przebudowie w 1927 roku. Przed zniszczeniem zaraz po II wojnie światowej, był on jednym z najbardziej charakterystycznych i najczęściej fotografowanych obiektów w Ostródzie. Budynek ma też ciekawą historię. 

Nazistowski plakat na 600-lecie Ostródy, porównanie największych miast Warmii i Mazur, gigantyczny szczupak w Drwęcy - poznaj dziesięć ciekawych faktów o dawnej i współczesnej Ostródzie.

Ostródzianie od dawna porównują swoje miasto z Iławą. Mieszkańcy grodu nad Jeziorakiem robią zresztą tak samo. Kilka lat temu oburzenie czytelników naszego portalu wywołała cytowana przez nas publikacja „Kuriera Regionu Iławskiego”, którego dziennikarz zrecenzował Ostródę jako "brudne, prowincjonalne, zapuszczone i pozbawione walorów przyrodniczych miasto byczych karków". Postanowiłem wówczas sprawdzić, skąd wzięła się iławsko- ostródzka rywalizacja i o co w niej chodzi.

Chociaż w ciągu ostatnich pięciu lat bezrobocie w Ostródzie zmalało ponad dwukrotnie, lokalny rynek pracy nadal nie spełnia oczekiwań mieszkańców, szczególnie osób młodych, dopiero rozpoczynających swoje kariery. Możliwości zatrudnienia jest u nas sporo, jednak ilość ofert nie przekłada się na ich jakość. Praca w Ostródzie jest słabo płatna, mało atrakcyjna dla osób z wyższymi kwalifikacjami, ograniczona do wąskiej grupy zawodów (głównie fizycznych), często sezonowa. Jeżeli masz większe, albo po prostu inne ambicje, niż praca w zakładach mięsnych, supermarkecie czy laminatach, musisz się sporo naszukać lub zastanowić nad wyjazdem z miasta. To smutne, zwłaszcza że wcale nie musi tak być!

Na przełomie lat 70 i 80 ubiegłego stulecia, profesor Maria Łopatkowa przeprowadziła serię głośnych eksperymentów na wychowankach polskich domów dziecka. Jej badania posłużyły za tło scenariusza filmu pt. „Jeśli się odnajdziemy” – do dziś jedynego, prawie w całości nakręconego w Ostródzie.

Rozmaitości

Grid List

Zapraszamy na wirtualną wycieczkę po miejscowościach gminy Łukta. Łącznie jest ich 37, a w całej gminie mieszka około 4,5 tysiąca osób. My wybraliśmy dla Was sześć, które warto odwiedzić.

Jest parny czwartek 16 lipca 1931 roku, pora obiadowa. Nad Ostródą wiszą ciężkie, deszczowe chmury, zanosi się na burzę. Redaktor dyżurny „General-Anzeiger”, Wilhelm Stompke, spogląda zza swojego biurka na pustą Hauptstrasse (dzisiejszy, równoległy do ulicy Zamkowej, południowy odcinek Placu Tysiąclecia). Nudzi się do chwili, kiedy w otwartych drzwiach staje wysoka, zgrabna brunetka. Mimo duchoty twarz zasłania jej czarna woalka.

Długie zatoki Jeziora Drwęckiego wrzynają się głęboko w gęste lasy, które swoimi ramionami ujmują Ostródę z trzech stron. Ten, kto przepłynie jezioro żaglówką lub zimą przemierzy je na łyżwach aż do leśniczówki za mostem, wnet może znaleźć się w pięknym wysokopiennym lesie urodziwych sosen, buków i jodeł. Jeśli nasz wędrowiec uda się na północny wschód, już po 20 minutach dotrze do małego, prawie okrągłego leśnego jeziorka, przebłyskującego spomiędzy potężnych pni sosen. Wszędzie tu rozciąga się dywan bujnie rozkrzewionych wrzosów. Lustro jeziora robi wielkie wrażenie, jest prawie czarne i lśni niczym wypolerowana stal. Gęsty las, wiotkie, delikatne trzciny, wysokie leszczynowe zarośla chronią jezioro przed podmuchami wiatru i wygląda to wszystko jak rzęsy czarnego oka, które spokojnie, z niewzruszonym smutkiem patrzy w niebo. Co ciekawe, brzegi jeziora nigdzie nie są zabagnione, wrzosy rozrosły się więc prawie aż do lustra wody. Cisza tego jeziora, przez które tylko czasem przepłynie samotna łyska lub para nurów, jest tak doskonała, wręcz niesamowita, że nawet najbardziej rozgadane grupy wędrowców, jeśli znajdą się tu przypadkiem, milkną zaskoczone widokiem Czarnego. Tak, Czarne Jezioro ma swoją tajemnicę.

Nadchodzące wydarzenia

zgoda
Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Możesz samodzielnie decydować o tym czy, jakie i przez jakie witryny pliki cookie mogą być zamieszczana na Twoim urządzeniu. Przeczytaj: jak wyłączyć pliki cookie. Szczgółowe informacje na temat wykorzystania plików cookie znajdziesz w Polityce Cookie.