Władze Ostródy przymierzają się do wprowadzenia zakazu nocnej sprzedaży alkoholu. Na mocy nowych przepisów, samorządy mają prawo zakazać sprzedaży alkoholu w godzinach od 22 do 6 rano, zarówno w całym mieście, jak i w określonych dzielnicach.

Do policyjnego aresztu trafiła kobieta, która znęcała się nad swoim kotem. Pijana 54-latka trzymała go w szczelnie zamkniętej reklamówce, dusiła i uderzała nim o ziemię. Grozi jej teraz do 5 lat pozbawienia wolności.

W piątek i sobotę (27 i 28 lipca 2018) w Ostródzie odbędzie się XXIII Ogólnopolski Festiwal Muzyki Tanecznej. Po raz pierwszy impreza będzie transmitowana na żywo na dwóch kanałach - w telewizji Disco Polo Music oraz Polo TV.

W czasie trzydziestu pięciu lat istnienia ostródzkiego 35 pułku czołgów średnich, w jego szeregach służyło w różnych okresach i na różnych stanowiskach trzech oficerów, którzy w dalszej służbie wojskowej osiągnęli stopnie generalskie.

Lotniczy epizod Ostródy nie skończył się wraz z zamknięciem w 1919 roku lotniska, o którym pisaliśmy w jednej z poprzednich ciekawostek.  W 1958 roku do miasta przybyła grupa żołnierzy w celu przygotowania warunków do funkcjonowania 81 Samodzielnej Kompanii Radiotechnicznej (81 skrt), jako jednego z elementów systemu obrony powietrznej kraju. Prawie jednocześnie rozpoczęto przy ulicy Jagiełły, naprzeciw bramy wyjazdowej z „białych koszar”, budowę budynku sztabowego kompanii wraz z mieszkaniami służbowymi dla jej kadry oraz budowę w Kajkowie bazy radarowej, zwanej potocznie „górką”.

Honorowy obywatel Ostródy, prof. dr Edgar Steiner, wygłosił w 1996 roku referat, w którym wspominał miasto przed II wojną światową. Publikujemy jego obszerne fragmenty, opisujące życie kulturalne dawnej Osterode in Ostpreussen.

To tutaj do brzegów Jamajki miał przybić Krzysztof Kolumb, Sean Connery kręcił pierwszego Bonda, a Keith Richards (a może i Mick Jagger - o tym później) kupił luksusową rezydencję. Ocho Rios to nowe miasto partnerskie Ostródy, ale z Perłą Mazur nie łączy go żadna z wymienionych sław. Nasz wspólny mianownik to festiwale reggae.

21 stycznia 1945 roku dobiegła końca historia niemieckiej Ostródy. Kilka miesięcy później, miasto po raz pierwszy w swoich dziejach znalazło się w granicach administracyjnych Polski. Kim byli pierwsi polscy osadnicy, którzy przybyli tu ponad 70 lat temu?

Za nami kolejny rok. Oprócz przekazywania bieżących informacji, jak zwykle staraliśmy się zainteresować Was historią i dziedzictwem kulturowym Ostródy i ziemi ostródzkiej. Zapraszamy na przegląd najpopularniejszych tekstów 2017 roku z działów Historia, Ciekawostki oraz Opowieści.

Rozmaitości

Grid List

Zapraszamy na wirtualną wycieczkę po miejscowościach gminy Łukta. Łącznie jest ich 37, a w całej gminie mieszka około 4,5 tysiąca osób. My wybraliśmy dla Was sześć, które warto odwiedzić.

Jest parny czwartek 16 lipca 1931 roku, pora obiadowa. Nad Ostródą wiszą ciężkie, deszczowe chmury, zanosi się na burzę. Redaktor dyżurny „General-Anzeiger”, Wilhelm Stompke, spogląda zza swojego biurka na pustą Hauptstrasse (dzisiejszy, równoległy do ulicy Zamkowej, południowy odcinek Placu Tysiąclecia). Nudzi się do chwili, kiedy w otwartych drzwiach staje wysoka, zgrabna brunetka. Mimo duchoty twarz zasłania jej czarna woalka.

Długie zatoki Jeziora Drwęckiego wrzynają się głęboko w gęste lasy, które swoimi ramionami ujmują Ostródę z trzech stron. Ten, kto przepłynie jezioro żaglówką lub zimą przemierzy je na łyżwach aż do leśniczówki za mostem, wnet może znaleźć się w pięknym wysokopiennym lesie urodziwych sosen, buków i jodeł. Jeśli nasz wędrowiec uda się na północny wschód, już po 20 minutach dotrze do małego, prawie okrągłego leśnego jeziorka, przebłyskującego spomiędzy potężnych pni sosen. Wszędzie tu rozciąga się dywan bujnie rozkrzewionych wrzosów. Lustro jeziora robi wielkie wrażenie, jest prawie czarne i lśni niczym wypolerowana stal. Gęsty las, wiotkie, delikatne trzciny, wysokie leszczynowe zarośla chronią jezioro przed podmuchami wiatru i wygląda to wszystko jak rzęsy czarnego oka, które spokojnie, z niewzruszonym smutkiem patrzy w niebo. Co ciekawe, brzegi jeziora nigdzie nie są zabagnione, wrzosy rozrosły się więc prawie aż do lustra wody. Cisza tego jeziora, przez które tylko czasem przepłynie samotna łyska lub para nurów, jest tak doskonała, wręcz niesamowita, że nawet najbardziej rozgadane grupy wędrowców, jeśli znajdą się tu przypadkiem, milkną zaskoczone widokiem Czarnego. Tak, Czarne Jezioro ma swoją tajemnicę.

Nadchodzące wydarzenia

zgoda
Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Możesz samodzielnie decydować o tym czy, jakie i przez jakie witryny pliki cookie mogą być zamieszczana na Twoim urządzeniu. Przeczytaj: jak wyłączyć pliki cookie. Szczgółowe informacje na temat wykorzystania plików cookie znajdziesz w Polityce Cookie.